Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 grudnia 2025

Kamienica pszczół – Natasza Socha

Stara, odrestaurowana kamienica Alicji staje się przestrzenią dla nowego życia sześciu kobiet. Każda z nich przed czymś uciekła – przed bólem, rozczarowaniem lub trudną przeszłością – z nadzieją, że właśnie tutaj odnajdzie spokój i poczucie bezpieczeństwa. Pragnąc stabilizacji, lokatorki nie tylko próbują ułożyć sobie codzienność na nowo, ale również poszukują samych siebie.


Alicja, właścicielka kamienicy, z pozoru jawi się jako osoba ciepła, opiekuńcza i pełna zrozumienia. Stopniowo jednak odsłania inne oblicze – niczym zachłanna królowa ula (nie bez powodu w powieści pojawia się metafora pszczelej hierarchii), dąży do sprawowania pełnej kontroli nad swoimi lokatorkami. Jej pomoc zaczyna przekraczać granice, zamieniając się w ingerencję w cudze życie i decyzje.

Powieść skłania do ważnej refleksji: gdzie przebiega granica między wsparciem a manipulacją? Jak pomagać innym, nie odbierając im prawa do samodzielnych wyborów? W niesieniu pomocy ważne jest okazywanie szacunku dla wolności drugiego człowieka.

Audiobook w interpretacji Pauliny Holtz, jak zwykle w punkt.

niedziela, 28 września 2025

Akuszerki – Sabina Jakubowska

Poruszająca i bogata w szczegóły powieść osadzona na przełomie XIX i XX wieku, która zabiera czytelnika w głąb codzienności kobiet żyjących na galicyjskiej wsi. Opowieść o kobiecej sile, siostrzeństwie, tradycji i rodzącym się powoli zawodzie położnej, który zaczynał wyłaniać się z ludowej mądrości i doświadczenia przekazywanego z pokolenia na pokolenie, by stopniowo przekształcać się w profesjonalną opiekę medyczną.


Jednym z największych atutów tej powieści jest jej autentyczność – autorka czerpała inspirację z pamiętników własnej prababki, która była akuszerką. Dzięki temu historia nabiera głębi i wiarygodności, a postaci, choć w większości fikcyjne, wydają się wyjątkowo żywe i prawdziwe. Jakubowska z dużym wyczuciem odmalowuje realia dawnej polskiej wsi: od surowych warunków życia, przez silne więzi społeczne i religijne, aż po zwyczaje związane z narodzinami, śmiercią i kobiecym dojrzewaniem.

Autorka z wielką pieczołowitością oddaje tło historyczne i społeczne – czuć ogrom pracy badawczej i jednocześnie literacką wrażliwość, z jaką Jakubowska buduje przedstawiony świat.

Mimo wielu zalet, w moim odczuciu książka nieco traci rytm w środkowej części. Narracja chwilami staje się zbyt rozwlekła, a tempo akcji wyhamowuje, co może powodować uczucie znużenia. Nie zmienia to jednak faktu, że „Akuszerki” to lektura wartościowa, ważna i napisana z sercem – zwłaszcza dla tych, którzy interesują się historią kobiet, medycyną ludową oraz społecznymi przemianami, jakie dokonywały się na naszych ziemiach na przełomie wieków XIX i XX.

Zasługuje na uwagę.

niedziela, 17 sierpnia 2025

Krąg kobiet pani Tan – Lisa See

„Czasami dostrzegamy tylko to, co chcemy widzieć, i co służy naszym celom.”

Bardzo lubię takie książki… Zakorzenione głęboko w historii, osnute na faktach, a jednocześnie przeniknięte duchem innej kultury: odległej, a zarazem bliskiej w swojej uniwersalności. „Krąg kobiet” to opowieść spleciona z losów kobiet, które, mimo że przyszło im żyć w świecie pełnym ograniczeń, nakazów i konwenansów, potrafiły odnaleźć w sobie siłę, by podążać własną drogą.


To książka niezwykle kobieca, bo mówi o kobiecych sprawach, doświadczeniach i dylematach. Mądra, dojrzała, prawdziwa. I choć jej akcja toczy się w epoce tak odległej jak panowanie dynastii Ming w Chinach, jej przekaz wciąż pozostaje zaskakująco aktualny. Losy bohaterek wywołują silne emocje, a obrazy przywoływane przez autorkę długo nie dają o sobie zapomnieć. Trudno pozostać obojętnym wobec opisu rytuału krępowania stóp, okrutnej tradycji, która dziś wydaje się niepojęta, a jednak przez wieki była nieodłącznym elementem życia kobiet z wyższych sfer w Chinach.

To nie tylko spotkanie z ciekawą fabułą, ale też prawdziwa podróż poznawcza. Zanurzamy się w świat XV-wiecznych Chin, codzienności kobiet, ich wychowania, rytuałów, społecznych powinności. Poznajemy mentalność tamtych czasów, rolę rodziny, małżeństwa, macierzyństwa. Obserwujemy, jak dziewczęta od najmłodszych lat przygotowywane są do pełnienia określonych ról: posłusznej córki, żony, matki.

W świecie pełnym ograniczeń pojawia się postać Tan, dziewczyny, którą jej babcia od dzieciństwa przygotowuje do zawodu… lekarki, tak, by mogła służyć innym kobietom. To historia o przekazywaniu wiedzy, ale też o buncie, determinacji i wewnętrznej sile, która pozwala przekraczać granice narzucane przez społeczeństwo i tradycję.

„Krąg kobiet” to powieść, która nie tylko wciąga bez reszty, ale również porusza. Książka z gatunku nieodkładalnych ze względu na bogactwo treści, emocji i refleksji.

Pasjonująca, piękna, mądra. Bardzo polecam.



środa, 30 lipca 2025

Skończyły mi się oczy – Grażyna Jeromin-Gałuszka

„Żyj sobie jak chcesz, tylko pozwól mi żyć po swojemu.”

W niewielkiej mieścinie, w Słowikach, w niezwykłym pałacyku z czternastoma zegarami, żyją cztery kobiety. Najmłodsza to nastoletnia Karolina (zwana Kalinką lub Dziwadełkiem), niby zamknięta w swoim świecie, ale bystra obserwatorka otaczającej ją rzeczywistości. Prababcia Eugenia, uwikłana w hazardzik wielbicielka cygar, żyjąca wspomnieniem swojego zmarłego męża, w dziwnych relacjach z cichym wielbicielem Józefem Nachalnym. Babcia Jadźka, odbiegająca od stereotypowego wizerunku babci, dbająca o formę i usiłująca zachować młodość, pielęgnująca w sobie kobiecość. I wreszcie matka Kalinki, Dagna, artystka „tak ogólnie, bez sprecyzowanego kierunku, czy też wiodących predyspozycji’.


Wielopokoleniowa rodzinna opowieść, którą poznajemy z perspektywy czterech głównych postaci kobiecych. Wspaniale napisana. Kiedy trzeba lirycznie, innym razem dosadnie, żywym językiem. Czasami z wyśmienitym sarkazmem. Otulająca. Proza, w której można się rozgościć i umościć sobie wygodne miejsce do obserwacji i współprzeżywania… Są na świecie ludzie dobrzy i źli, ale najwięcej jest tych... zwyczajnych. I o tym to książka: zwyczajne losy, zwyczajnych ludzi! O odnajdywaniu się w swoim życiu z przesłaniem, że czasami jest źle, długo źle, aby potem było dobrze. I jeszcze – nic odkrywczego w sumie, a jednak!: rodzina naprawdę jest wszystkim.

Jestem zakochana w tej książce.

No i okładka. Przecudowna. Kupiłam audiobooka, ale zamówiłam wydanie papierowe, bo to książka z tych, do których się wraca, a poza tym okładka jest absolutnie MAGICZNA! Muszę ją mieć na półce!

Pozwolę sobie na nieśmiały apel (prośbę) do @proszynski_wydawnictwo – ach gdyby tak można było kupić plakat z grafiką okładki tej książki! Coś pięknego! Marzę, aby powiesić oprawioną w ramie na ścianie tuż obok domowej biblioteczki…

Gratuluję i dziękuję Autorce @jeromingaluszka za tę powieść. Dotychczas moją ulubioną były „Złote nietoperze”, ale teraz…

Czytajcie, koniecznie!

Ps. Audiobook wyśmienicie przeczytany przez panią Annę Cieślak.

środa, 4 czerwca 2025

Mrówki nie mają skrzydeł – Silva Gentilini

Czasami zastanawiam się po co ja czytam takie książki? Chodzi mi o tematykę – przemoc w rodzinie, skierowana w stosunku do kobiety i dziecka. Ogrom cierpienia, które autentycznie przygniata. I zaznaczam – to bardzo dobra fabuła, ale w odbiorze tak dojmująco przygnębiająca, że trudno ją polecać. Chyba, że dla naszej świadomości. Chyba, że po to, abyśmy NIGDY nie pozostawali obojętni na przemoc fizyczną i psychiczną.


Budzi mój protest wybrzmiewające z książki przesłanie: „[…] życie jest grą, w której nie ty rozdajesz karty”. Osoby doświadczające cierpienia w rodzinie absolutnie mają PRAWO walczyć o swoje życie, a ci którzy to widzą, mają OBOWIĄZEK REAGOWAĆ. Nie bądźmy obojętni – to chcę zachować po lekturze tej powieści.

Polecam, ale tylko jeśli jesteście gotowi zmierzyć się z ogromem zła, niesprawiedliwości, nikczemności i wreszcie obojętności, jakie stały się udziałem dwóch bohaterek: Margherity i Emmy. Poruszający obraz tego, jak przemoc może wpływać na życie jednostki, nawet jeśli uwolni się od kata.

Lektura trudna i angażująca emocjonalnie.




niedziela, 4 maja 2025

Ja, która nie poznałam mężczyzn – Jacqueline Harpman

Świetna, dająca do myślenia. Budząca sprzeciw. Powodująca, że zaciskasz mocno pięści w geście protestu! Wiem, że to SF, dystopia mroczna i klaustrofobiczna, ale czy jednak?


Świat alternatywny i ku przestrodze. Straszny, brrr… Pusty. Bez wspomnień i bez nadziei. W tematyce podobna do „Opowieści podręcznej”, ale przyznam – wieeem, będą protesty – czytało się mi (a właściwie słuchało) lepiej. Bardzo polecam, pomimo tego, że po lekturze pozostaje niedosyt, bo próżno szukać na kartach powieści odpowiedzi: dlaczego, przez kogo i w jakim celu 40 kobiet zostało zamkniętych w podziemnym bunkrze? Finał bez finału pozostawia czytelnika w otchłani niepokoju… 
O człowieczeństwie bez człowieka.


poniedziałek, 24 marca 2025

Dwa czytadełka ;)

Dziś wrzucam dwie powieści, które jeszcze parę lat temu pewnie by mnie zachwyciły, ale teraz czytelniczo jestem w zupełnie innych klimatach. Oczekuję czegoś więcej od książek, choćby obyczajowych, osadzonych w danej epoce. Obydwie są dobrze napisane, wciąga historia poszczególnych bohaterek. Sprawdziły się w moim przypadku jako towarzyszki porannej krzątaniny (a wstaję dość wcześnie, właściwie skoro świt), i jako tło w drodze do pracy. Ale niestety nie zostały we mnie długo – słuchałam ich już jakiś czas temu i teraz przedstawiając je tutaj, musiałam sobie przypomnieć o czym były. Jestem jednak przekonana, że czytelniczki zaczytujące się w literaturze obyczajowej z tłem historycznym, będą usatysfakcjonowane.

Noworoczne panny – Magda Knedler

Opowieść o przyrodnich siostrach, Praksedzie (piękne imię!) i Anieli Krukowieckich, którym śmierć ojca mocno komplikuje społeczny i finansowy status. Tematyka oscyluje wokół losu kobiet ze sfer wyższych w XIX wiecznym społeczeństwie – niestety realia historyczno-społeczne potraktowane po macoszemu – akcja rozgrywa się w pierwszej połowie XIX wieku, a zupełnie tego nie czuć (chociażby w mentalności bohaterów). Podziały klasowe, skomplikowane relacje i układy rodzinne, miłość, mezalians, szczypta (raczej zbędnej) erotyki.


Iskry na wiatr – Ida Żmijewska

Śmierć ojca i drastyczne obniżenie sytuacji finansowej dotyka siostry Kellerówny, Zofię, Ninę, Julię i Polę, dotychczas pławiących się w luksusach i pełnymi garściami czerpiących ze statusu przypisanego córkom bogatego fabrykanta. Rodzinny dramat rozgrywa się na tle dramatu globalnego – I wojny światowej. Początek mało porywający. Później akcja nabiera wyrazistości. Dość przewidywalna metamorfoza panien z wyższych sfer, zmuszonych do tego, aby uświadomić sobie, jak to się dzieje, że naczynia stają się czyste, a piec gorący ;) Panny fajne, charakterne, sympatyczne. Babcia dziewcząt – Adela, jeszcze bardziej.

Jest też zagadkowy wątek kryminalny, który zapewne będzie rozwiązany dopiero w kolejnych częściach sagi. Póki co jednakże nie planuję kontynuować…

środa, 4 grudnia 2024

Ciekawostki o znanych kobietach

Skandalistki. Kobiety, które zadziwiały i szokowały – Małgorzata Czapczyńska

Kobiety z obrazów. Polki – Małgorzata Czyńska


Obydwie prezentowane książki można czytać z „doskoku”, we fragmentach, w przerwach między różnymi czynnościami lub w trakcie innych lektur. Obydwie prezentują rysy życiorysów kobiet znanych mniej lub bardziej, które zapisały się na kartach historii, szeroko rozumianej kultury, sztuki, literatury, filmu, czy nawet w annałach kryminalistyki. Wiele biogramów znam z obszerniejszych opracowań, czy filmów dokumentalnych lub fabularnych (jak chociażby w przypadku Olgi Boznańskiej, Rity Gorgonowej, Fridy Kahlo, Marii Dąbrowskiej, Edith Piaf, Zofii Stryjeńskiej, sióstr Pareńskich). Nie mniej, chociaż wszystkie zasługują na oddzielne biografie, i zresztą wiele z nich takie posiada, to jednak dobrze, że są takie wydawnictwa zbiorowe, które mogą być przyczynkiem do dalszych, głębszych poszukiwań.

Obydwie książki są ilustrowane oraz zaopatrzone w bibliografię i źródła.

piątek, 8 listopada 2024

Nigdy się nie poddam – Barbara Wysoczańska

Uwielbiam tytuł tej książki. Ma w sobie moc, stanowość, pewność. Zadziorność. Brzmi jak motywacja i obietnica. I pomimo tego, że oczekiwałam… może większej siły, to i tak nie zawiodłam się. Mocną stroną powieści autorstwa pani Wysoczańskiej jest fundament historyczny. A to akurat w literaturze popularnej bardzo lubię. Kolejna cecha charakterystyczna dla twórczości autorki to bohaterki – zwykle są to kobiety silne, odważne w dokonywanych wyborach, nie wahające się zawalczyć o siebie, i budujące swą codzienność na własnych zasadach.


W tym przypadku moje serce było bardziej po stronie bohaterki z przeszłości – Gretel Vogel. Z jednej strony dlatego, że ciekawią mnie lata międzywojenne w historii Europy, z drugiej, bo bohaterka z tego okresu wydała się mi bardziej wiarygodna. Ale to oczywiście moje subiektywne odczucia.

Po tragicznym wydarzeniu w swoim życiu, Alicja postanawia pójść drogą zmiany. Nadzieje na zbudowanie czegoś nowego, wiąże ze starą winnicą, którą kupuje w przypływie impulsu. W ogrodzie odkopuje skrzyneczkę, która prowadzi ją do odkrycia historii tego miejsca, ale też rozpoczyna coś nowego, ważnego w jej życiu.

Kapsuła czasu, głos z przeszłości…

Od jakiegoś czasu podobna zakopana jest też w moim ogrodzie… Na pewno ma szansę na dłuższe przetrwanie niż te ślady po przeczytanych przeze mnie książkach, które zostawiam w wirtualnej rzeczywistości…

niedziela, 28 lipca 2024

Oliva Denaro – Viola Ardone

Oliva Denaro ma piętnaście lat, mieszka na Sycylii (akcja rozgrywa się w latach 60-ych XX wieku, w drugiej części w latach 80-ych), gdzie świat zdominowany jest przez mężczyzn. Kobiety bezrefleksyjnie przyjmują ów porządek – uznają go za zupełnie naturalny. Jak również i to, że wartość kobiety definiuje mężczyzna, który wybiera ją sobie za żonę.

Towarzyszymy Olivie w dojrzewaniu, a także w tym, jak rodzi się w niej przekonanie: kobieta powinna nauczyć się mówić NIE, tak jak uczy się zwykłych, elementarnych rzeczy, na przykład tabliczki mnożenia!

Fabuła książki nawiązuje do obowiązującej aż do roku 1981 we Włoszech instytucji tzw. małżeństwa naprawczego. Było to tak naprawdę sankcjonowanie przestępstwa, gwałtu: mężczyzna – gwałciciel nie ponosił odpowiedzialności za swój czyn, pod warunkiem, że poślubił skrzywdzoną przez siebie kobietę…

Piękna postać ojca, który wbrew patriarchalnemu środowisku, mówi do swojej córki: „Jeśli się potkniesz, ja cię podtrzymam.”

Książka pomimo trudnego tematu – niesprawiedliwość i przemoc wobec kobiet, jest budująca w swoim przesłaniu. Z cudownie wykreowaną główną bohaterką. Wysłuchałam audiobooka – brawurowo przeczytanego, bardzo polecam!


Cytaty:

„Ani dobry, ani zły czas nie trwa wiecznie.”

„Dom jest tam, gdzie chcesz wrócić.”

 

środa, 31 stycznia 2024

Zanim dojrzeją granaty – Rene Karabasz

Historia młodej Albanki, Beki, która składa przysięgę, że wyrzeka się do końca życia swojej kobiecości. Przyjmuje męskie imię Matja. A wszystko to w myśl albańskiego kodeksu prawa zwyczajowego, nazywanego kanun. Zakorzenionego w albańskiej tradycji, bardzo trudnego do zrozumienia i akceptacji przez współczesnego Europejczyka. Kobieta w razie konieczności lub potrzeby staje się mężczyzną. Przysięga dziewictwo i rozpoczyna żyć jak mężczyzna. W społeczeństwie, w którym obowiązuje kanun, na porządku dziennym jest też krwawa zemsta i zasada: honor ponad wszystko. W znaczeniu dosłownym. I o tym jest ta książka.


Dość trudna lektura, z dwóch powodów. Pierwszy, najważniejszy: mam w sobie małą tolerancję dla społeczeństwa, gdzie status kobiety jest niższy niż mężczyzny, a jej prawa jako człowieka łamane.

Drugi, to forma: książka napisana jest jak strumień myśli: bez wielkich liter i kropek znaczących koniec zdania, bez wyszczególnionych dialogów. Ze znaków interpunkcyjnych tylko przecinki. Powtórzenia wprowadzające melodykę niczym w pieśni. Wyzwanie dla czytelnika. W miarę lektury weszłam jednak w rytm języka, pewną transowość stylu. Dałam się autentycznie temu porwać. Wyobraźnia poszła w ruch. Zrozumiałam, że ów zabieg dobrze oddaje poetykę tej powieści. Proza zapisana niczym wolny, czy biały wiersz. Pozwala to też czytelnikowi na samodzielną interpretację tekstu, bez narzucania kreacji emocjonalnej.

A sama warstwa fabularna – przejmująca, jak zawsze, gdy dotyka niesprawiedliwości i gorszego traktowania człowieka, tylko ze względu na jego płeć. 

„Dom jest tam, gdzie obcięto ci skrzydła” – najbardziej bolesny fragment tej książki…

Polecam, ale uprzedzam – początek nie jest łatwy.

wtorek, 14 listopada 2023

Krótka wymiana ognia – Zyta Rudzka

Zyta Rudzka ma nieprawdopodobny dar adaptowania życia do literatury na swoich własnych zasadach.


Roma Dąbrowska, siedemdziesięcioletnia poetka i jej podróż przez własne życie. Kim była jako matka, kobieta, córka i poetka? Poznajemy jej różne oblicza niczym w zmieniającym się kalejdoskopie. To książka demaskująca… starzenie się kobiety. Obnaża jej potknięcia i niewykorzystane szanse, a jednocześnie buduje Romę, której wciąż nieobce są kobiece fantazje, także seksualne.

Językowa nonszalancja Rudzkiej bywa ostra i nie każdemu może się spodobać. Ale jest w tym jakaś prawda o ludzkich uczuciach, których nie artykułuje się powszechnie, a już na pewno nie w stylu, w jakim robi to Rudzka głosem swoich bohaterek. Mnie takie mięsiste pisanie odpowiada. Świetne pióro, błyskotliwe, czasami nasączone cyniczną ironią.

Jest też wzruszająco – tajemnica, którą żyje matka Romy, odkrywana stopniowo podczas jej „rozmowy” ze studzienką, to jak książka w książce. Osobna, przejmująca historia. Intrygujący jest też wątek utraconych relacji głównej bohaterki z córką – utalentowaną pianistką.

Mam za sobą lekturę czterech książek pani Rudzkiej i szalenie podoba się mi tendencja pisarki do tak zwanych „easter eggs”, czyli ukrytych nawiązań do jej innych powieści. W „Ślicznotce doktora Josefa” i „Tkankach miękkich” była to fraza jej późniejszej powieści „ten się śmieje, kto ma zęby”. Zaś w tej, była to: „tkanki miękkie”. Niby nic, ale lubię wyłapywać takie „niespodzianki”. Są jak mrugnięcie okiem: ulotna i delikatna nić porozumienia między pisarzem, a czytelnikiem. Pani Zyto, proszę pisać, pisać, pisać! Czekam na kolejne Pani powieści!


Cytaty:

„Wróciłam do siebie, chociaż nie wiem, gdzie to jest.”

„Jak się nie uśmiechniesz do życia, nie licz, że się ono do ciebie odśmiechnie.”

„Literatura to przywilej alternatywnej egzystencji. Dar drugiego istnienia.”

niedziela, 13 sierpnia 2023

Opowieść podręcznej – Margaret Atwood

„Niegodnie, niesprawiedliwie, nieprawdziwie.” – takie zdanie pojawia się w tej powieści i właściwie jest jej najkrótszym streszczeniem.


Pewne książki trzeba przeczytać. Dlatego sięgnęłam po „Opowieść Podręcznej”. Nie oglądałam serialu, nakręconego w oparciu o tę fabułę, ale oczywiście miałam świadomość o czym jest książka i o czym film. Znam ikonograficzne stroje Podręcznych. I wiem o co chodziło w dystopijnej Republice Gileadzkiej.

Mimo tej wiedzy, książkę czytało się mi… niewygodnie. W znaczeniu emocjonalnym. Niby to fikcja, w pewnym sensie fantastyka naukowa, ale… jak w krzywym lustrze odbija się w niej prawdziwa sytuacja kobiet żyjących w różnych współczesnych (!) kulturach. I to jest przerażające… Staram się przesłanie tej powieści oderwać od rzeczywistości, od kontekstu politycznego i społecznego, nie mniej ta wizja jest przygnębiająca. „Opowieść podręcznej” ukazuje absurdalne zło wszelkiego rodzaju skrajnych przekonań i do czego może prowadzić ślepa wierność jakimkolwiek dogmatom. Obraz uprzedmiotowienia roli kobiety w tej powieści nie tylko mnie bulwersuje, ale zwyczajnie… obrzydza.

Tę książkę powinien przeczytać każdy człowiek, ku przestrodze – wejście na drogę jakiegokolwiek fanatyzmu jest zgubne.


Zapisane cytaty:

„Dobrze jest mieć przed sobą jakiś drobny, łatwo osiągalny cel.”

„Czasami nic nie mówić, też jest niebezpiecznie.”

„O wszystkim decyduje kontekst.”

„Nolite te bastardes carborundorum.”

„Lepiej” nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich. Zawsze dla niektórych jest gorzej.”