Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura hebrajska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura hebrajska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 sierpnia 2022

Wchodzi koń do baru – Dawid Grosman

Emerytowany sędzia Awiszaj Lazar dostaje nieoczekiwanie zaproszenie od dawnego kolegi z dzieciństwa, na występ stand-up we własnym wykonaniu. Z założenia komediowy monolog przepełniony jest gorzkim rozliczeniem z przeszłością.


Stand-up to dość popularna forma komediowa, polegająca na prezentacji satyrycznego tekstu przez jednego komika. Sukces występu w dużej mierze zależy od treści monologu, jak i charyzmy samego komika.

W takiej zaskakującej formie napisana jest książka „Wchodzi koń do baru”, a ja niestety tego „nie kupiłam”. „Nie bierz tego osobiście, ale do mnie to naprawdę nie przemawia.” – tak próbował wywinąć się ze skorzystania z zaproszenia Awiszaj, i ja go doskonale rozumiem.

Nie lubię Stand-upu i być może dlatego od początku nie było mi po drodze z tą książką. A bardzo żałuję, bo z dużymi oczekiwaniami rozpoczynałam jej lekturę. Byłam pod wrażeniem innej powieści Grosmana pt. „Gdyby Nina wiedziała” i niestety „Wchodzi koń do baru” zwyczajnie mnie rozczarowała… Z większą przyjemnością czytałam nieliczne wstawki retrospekcji drugiego bohatera, niż teksty wygłaszane na scenie przez postać wiodącą – stand-upera Dowale G. Irytowały mnie wtrącane żarty, które odbierałam jako drętwe, bądź niesmaczne. Nie mogłam prawdziwie zaangażować się we właściwy przekaz komika, który dokonuje przejmującej wiwisekcji własnego życia. Są to wspomnienia dramatyczne, pełne traum i obrazu trudnego dzieciństwa, a we mnie nie wzbudzały empatii.

Książka jest przepięknie wydana. Okładka jest magiczna, z wymowną w swojej dwoistości grafiką, która nabiera innego znaczenia po odwróceniu książki dołem do góry. Wizualna forma nawiązania do treści książki zrobiła na mnie wrażenie i… wzruszyła.


Cieszę się, że to nie było moje pierwsze spotkanie z autorem, bo być może nie sięgnęłabym po Jego inne powieści. Zdecydowanie „Gdyby Nina wiedziała” powoduje, że wciąż jestem ciekawa pióra pana Dawida Grosmana.

sobota, 28 maja 2022

Gdyby Nina wiedziała – Dawid Grosman

„Gdyby Nina wiedziała” to opowieść o kobietach jednocześnie niezależnych i skrzywdzonych. Tematem książki jest skomplikowana więź matki i córki. Główną narratorką jest dorosła Gili, córka Niny i wnuczka Wery. W dużej mierze to historia Wery i dokonywane przez nią życiowe wybory ukształtowały trudne relacje w rodzinie, a szczególnie te przebiegające w kolejnych pokoleniach na linii matka – córka, a więc: Wera – Nina i Nina – Gili.


Wera działając w opozycji w komunistycznej Jugosławii pod rządami Tity, w imię miłości podjęła decyzję, która spowodowała, że Nina, jej córka, nie do końca znająca przeszłość matki, od zawsze czuła się przez nią odtrącana. Czy gdyby Nina wiedziała wcześniej przez co przeszła jej matka, i jakie powody nią kierowały, byłoby jej łatwiej i zupełnie inaczej ułożyłaby swoje życie?

Rodzina wyrusza w podróż do miejsca, które niegdyś zadecydowało o przyszłości kobiet. Wyprawa na Goli Otok, miejsce kaźni więźniów politycznych reżimu Tity, ma służyć przepracowaniu traum i pomóc w odbudowaniu relacji.

Na początku trzeba złapać rytm nielinearnej narracji Grosmana. Przyzwyczaić się do rwanej konstrukcji fabuły, która jednak jest przemyślana, nie ma w tym chaosu. Autor ma tendencje do dygresji, prowadzenia opowieści symultanicznie przez każdego z bohaterów. Powieść może wydawać się szorstka, ale w przejmujący sposób opowiada o relacjach i emocjach. Uwielbiam taką prozę – wysublimowaną, głęboką, szlachetną. Bezkompromisowo, ale pięknie obrazującą rodzinne więzy.

Najbliższą postacią była dla mnie Wera. „Nie ma ludzi zwyczajnych” mówiła, każdy ma swoją historię, wystarczy, że będziemy otwarci, aby jej wysłuchać. Charyzmatyczna, mądra kobieta, która nie uciekała od odpowiedzialności i konsekwencji podjętych przez siebie decyzji. Wera, która już jako dorosła i doświadczona kobieta, potrafiła zgromadzić wokół siebie wielopokoleniową, kochającą się rodzinę. Oprócz jednej osoby. Swojej córki Niny.

Czy podróż na Goli Otok coś zmieni?


Zapisane cytaty:

„Niektórym nasionom wystarczy garstka ziemi, by wykiełkowały.”

„Co sprawia, że dwoje ludzi zostaje parą? Jakaś iskra? Więź? Poczucie przynależności?”