"Żałobnicę" rozpoczyna tragiczny wypadek, w wyniku którego główna bohaterka Anna traci męża i nastoletnią pasierbicę. Niedługo po tym zdarzeniu za zaginioną zostaje uznana dróżniczka, która tej feralnej nocy zaniedbała swojego obowiązku – opuszczenia rogatek na przejeździe kolejowym.
Tyle fabuła, która oczywiście stanowi przyczynek do poznania historii głównej bohaterki – jej wewnętrznych przeżyć, postawy życiowej, rodzinnych relacji, zachowania się w obliczu okrutnego losu.
Klimat książki jest taki… ciasny, może nie całkowicie mroczny, ale właśnie klaustrofobiczny. Być może wpływ ma na to fakt, że czytelnikowi przychodzi mierzyć się z druzgocącym opisem straty bliskich osób. Takie lęki nosi w sobie przecież każdy z nas… A może to po prostu cecha gatunku – w końcu thriller, ma wywoływać dreszcze emocji i niepokoju, takiego wewnętrznego rozedrgania?
W miarę rozwoju akcji szybko odkrywamy, że relacje w rodzinie Anny i jej męża były co najmniej burzliwe, a od pewnego czasu rozsypywały się. Przyznam, że pewne zachowania Anny po wypadku, były dla mnie zrozumiałe, choć mogą być odbierane, a właściwie takimi były – jako podejrzane. Szczególnie w kontekście zaginięcia dróżniczki krótko po zdarzeniu na przejeździe kolejowym. Anna za wszelką cenę, czasami wbrew rozsądkowi, szukała wytłumaczenia – dlaczego? Jak często sami w zetknięciu z trudnymi sytuacjami staramy się dociec prawdy? Czasami kierując się przeświadczeniem, że to słuszna droga prowadząca do oczyszczenia z narastającego w nas poczucia zaniedbania? Czy była to obrona Anny przed poczuciem winy? Lękiem przed powrotem tajemnicy sprzed lat, która zaprowadziła ją w to miejsce, w którym ją poznajemy?
Całą historię śledzimy tylko z punktu widzenia Anny. Ma to swoje plusy, bo dostajemy pełny obraz psychiki bohaterki oraz jej życiowych priorytetów, ma też minusy – nie do końca wydają się jednoznacznie nakreślone motywy działania męża Anny, no i jej pasierbicy Roksany. Tutaj czułam pewien niedosyt informacji, co zaburzało możliwość zrozumienia przyczyn kryzysu w związku małżonków.
Nie mniej książka trzyma w napięciu, zaciekawia. Na pewno sięgnę po inne powieści autora.

