Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2025

Gąsienica – Edogawa Ranpo

Mistrzowskie opowiadania kryminalne i grozy. Każde stanowi całość idealnie skrojoną, ze świetnie wykreowanymi, wewnętrznie popękanymi bohaterami, i z doskonałym suspensem. Mroczny nastrój, wnikliwe przemyślenia występujących postaci, motywy ich postępowania, upiorna groteska – wszystko to czyni lekturą niesamowicie wciągającą i emocjonującą.


Opowiadania przerażające, choć nie ma tu makabrycznych opisów mordów, gdzie krew się leje, mózg bryzga, trup pada gęsto, i tak dalej. Przerażenie wywołuje to, co rodzi się w głowie człowieka. Zdolność do zła…

Całość poprzedza sowo wstępne, autorstwa Andrzeja Świrkowskiego, które na tle specyfiki literatury japońskiej przybliża postać Edogawa Ranpo, ojca japońskiego kryminału.

Polecam fanom klasycznej powieści detektywistycznej, lubiących w tego typu prozie elementy niezwykłe, skapane w atmosferze powoli rozkręcającego się strachu.

niedziela, 8 września 2024

Szczelina – Jozef Karika

Absolutnie ta książka mnie nie porwała. Nie wiem dlaczego, ale było mi z nią nie po drodze. Ni to powieść, ni reportaż, horror?
 

Nie załapałam klimatu grozy wynikającej z tajemnicy Trybeczu – słowackich gór, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach giną ludzie, a Ci którzy się odnajdują, już nigdy nie wracają do psychicznej równowagi. Irytował mnie główny bohater. Nie mniej, jako plus zapisuję to, że poszukałam informacji o tzw. słowackim trójkącie „bermudzkim”. A to akurat lubię – jeśli książka inspiruje mnie to poszerzania wiedzy.

I tyle.