Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shafak Elif. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shafak Elif. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 września 2025

Wyspa zaginionych drzew – Elif Shafak

Cypr od jakiegoś czasu jest na mojej liście wakacyjnych podróży, a po tej książce pragnienie wzrosło. Pięknie Shafak pisze o miłości, przejmująco o tęsknocie spowodowanej oderwaniem od rodzinnych korzeni. Z fragmentów historii Cypru uwikłanego w etniczne i religijne podziały, które tę wyspę rozerwały na pół, tworzy narrację, w której wybrzmiewa przesłanie: „wszędzie tam, gdzie panują dotkliwe podziały i wojna, nie ma wygranych.”


Miłość Greka i Turczynki, Kostasa i Defne rodzi się w czasie krwawych starć pomiędzy Turkami i Grekami w latach siedemdziesiątych XX wieku. Czy ich uczucie, zakazane przez podziały społeczne i rodzinne uprzedzenia, przetrwa w cieniu przemocy, uprzedzeń i ucieczki? Współczesna część narracji toczy się w Londynie, gdzie ich córka, nastoletnia Ada, próbuje zrozumieć milczenie swojego ojca i odkryć prawdę o przeszłości swojej rodziny.

Jak zwykle u tej pisarki przewija się motyw szacunku dla przyrody, natury, które są nieodłączną częścią ludzkiego życia. W przypadku tej powieści, część historii głównych bohaterów poznajemy dzięki głosowi… drzewa figowego. Drzewo jako symbol człowieczego losu, którego pełnię tworzą zawsze: gałęzie, pień, korzenie. Odcięcie, którejkolwiek z tych części osłabia, bądź niszczy drzewo bezpowrotnie. Podobnie jak człowieka oderwanego od swojej tożsamości.

Cudowna opowieść!

CYTATY:

„Gdy opuszczasz swój dom, udając się ku nieznanemu lądowi, nie zachowujesz się tak samo jak wcześniej; część ciebie umiera, żeby inna część mogła zacząć nowy rozdział.”

„Trzymaj język w niewoli ust. Mądrość składa się z dziesięciu części: dziewięciu części milczenia i jednej części słów.”

„Bez ciebie nie mam domu na tym świecie; jestem przepiłowanym drzewem z odciętymi korzeniami; można powalić mnie jednym palcem.”

„[…] wszędzie tam, gdzie panują dotkliwe podziały i wojna, nie ma wygranych […]”

„Mosty pojawiają się w życiu tylko tych ludzi, którzy są gotowi je przekroczyć.”

„Wiedza to antidotum na strach.”

„Wiedza nie jest niczyją własnością. Otrzymujesz ją, a potem zwracasz.”

wtorek, 9 września 2025

Bękart ze Stambułu – Elif Shafak

Kolejna powieść Elif Shafak, która mnie zachwyciła, nie tylko głębią poruszanych tematów, ale także barwnym, niemal zmysłowym sposobem opowiadania o świecie. „Bękart ze Stambułu” to historia dwóch rodzin – tureckiej Kazancı oraz ormiańsko-amerykańskiej Czachmachczian – spleciona misternie niczym orientalny dywan. Autorka wykorzystuje ich losy jako pretekst do opowiedzenia o trudnych relacjach pomiędzy Turkami a Ormianami, o pamięci historycznej, traumie pokoleniowej oraz o tym, jak przeszłość, nawet ta wypierana, wciąż żyje w nas i kształtuje naszą tożsamość.


Mocno wybrzmiewa tu również temat kobiecości i pozycji kobiet we współczesnym świecie muzułmańskim, zdominowanym przez tradycję. Powieść jest na wskroś kobieca – nie tylko ze względu na bohaterki, ale i poprzez sposób prowadzenia narracji: emocjonalny, empatyczny, skupiony na relacjach międzyludzkich. Postacie kobiece są tu niezwykle wyraziste – każda z sióstr-ciotek z rodu Kazancı mogłaby być bohaterką osobnej książki. Ich losy, wybory i sposób bycia tworzą naprawdę kolorową mozaikę. Ciotki są świetne!

Shafak snuje opowieść okraszoną smakami, zapachami i kolorami Stambułu. Tureckie potrawy, przyprawy i rytuały codziennego życia stają się nie tylko tłem, ale stanowią też integralny element narracji.

Kompozycja powieści jest przemyślana i dynamiczna – narracja płynie gładko, a historia cały czas intryguje. Chociaż… w pewnym momencie zaczęłam się domyślać finału.

Polecam!


CYTATY:

„[…] słów raz wypowiedzianych nie da się cofnąć, albowiem wszystko, co w życiu robimy, staje się faktem i natychmiast odchodzi do przeszłości.”

„[…]nie warto przejmować się cudzymi opiniami, bo w ostatecznym rozrachunku i tak nic od nich nie zależy.”

poniedziałek, 1 września 2025

10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie – Elif Shafak

Powieść bogata w wątki, splecione w przepiękną przypowieść o przyjaźni, wykluczeniu i odwadze bycia sobą w tradycyjnym społeczeństwie tureckim. Napisana jest z niezwykłą dbałością o szczegóły, pięknym, literackim językiem, który porusza i zostaje z czytelnikiem na długo.

Wsłuchujemy się w opowieść Tequili Leili, tureckiej prostytutki, która… nie żyje. Jej ciało zostało porzucone przez morderców na śmietniku. Mija dokładnie 10 minut i 38 sekund od momentu, gdy jej serce przestaje bić, do chwili, gdy umiera mózg.

Każda minuta to osobna, retrospektywna opowieść z jej życia: dzieciństwa w muzułmańskim, patriarchalnym domu, którego zasad Leila nie chciała zaakceptować, oraz relacji z pięciorgiem przyjaciół, którzy, tak jak ona, próbują odnaleźć swoje miejsce na marginesie konserwatywnego społeczeństwa.

Sinan, jej przyjaciel z dzieciństwa, transseksualna Nalan, niskorosła Zaynab122, Afrykanka Jameelah i piosenkarka Humeyra – bohaterowie na wskroś nietuzinkowi, poruszający, barwni i pełni życia. To oni, a nie rodzina, stają się jej najbliżsi.

Shafak porusza w tej książce tematy, które, jak już wiem, są charakterystyczne dla jej twórczości: zagrożenia wynikające z religijnego fanatyzmu, feminizm rozumiany jako dążenie do równości, wolności wyboru i sprzeciw wobec przemocy seksualnej, tożsamość osobowa, społeczne wykluczenie. Niezwykle ważnym „bohaterem” pozostaje też sama Turcja – jej wielowarstwowa kultura i historia, tętniąca od lat sprzecznościami.

Książka głęboko humanistyczna, przejmująca i piękna zarazem. Zostaje z czytelnikiem na długo – nie tylko dzięki swojej formie, ale przede wszystkim dzięki emocjom, jakie wywołuje.



sobota, 23 sierpnia 2025

Tam na niebie są rzeki – Elif Shafak

Dwie rzeki, dwa miejsca na świecie, kilka przestrzeni czasowych, troje bohaterów, a wszystko finalnie się splata. Przepiękna podróż przez ludzkie losy, historię i kulturę. Kropla wody, która niczym strażnik pamięci przemierza świat i czas… Rzeki nie są tylko elementem tła, ale niemal żywymi bohaterami tej opowieści, które niosą pamięć i historie przez wieki.


Bogata w refleksje nad człowieczeństwem, współczesną cywilizacją, obfitująca w metafory, obudowana legendami i historycznymi wydarzeniami. Doskonale skomponowana mieszanka. I jakże piękny hołd oddany naturze… Autorka w mistrzowski sposób balansuje pomiędzy osobistymi historiami bohaterów, a uniwersalnymi pytaniami o to, co znaczy być człowiekiem w zglobalizowanym świecie?

Wiktoriański Londyn: Arthur i Tamiza. Współczesny Londyn: Zaleckah i Tamiza. Współczesna Turcja: Narin i rzeka Tygrys. A wszystko ma źródło w starożytnej Niniwie…

Bogactwo językowe, esencjonalna literatura, od której nie można się oderwać.

Zafascynował mnie wątek o najstarszej bibliotece założonej w VII wieku p.n.e. przez władcę Asyrii Asurbanipala…

Absolutnie przepiękna książka. Uczta duchowa. Moje pierwsze spotkanie z tą pisarką i rozpoczynam czytać jej wcześniejsze powieści.


Cytaty:

„Na najciemniejszym niebie jest gwiazda świecąca wysoko w górze, a w najgłębszym mroku jasno płonie świeca.”

„Nigdy nie rozpaczaj, zawsze szukaj najbliższego źródła życia.