Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popularnonaukowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popularnonaukowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 listopada 2023

Chiński obwarzanek. Od Tajwanu po Tybet, czyli jak Chiny tworzą imperium – Michał Lubina

Chiny to dla mnie kraj stereotypów: ryż, wszechobecne na towarach etykiety made in china, słynna „polityka jednego dziecka”, szybkie jedzenie w „chińczyku” na wynos, chiński mur, którego tak naprawdę wcale nie widać z kosmosu. I jeszcze powierzchowne informacje zapamiętane z lekcji historii: kult jednostki, rewolucja kulturalna, masakra na placu Tiananmen w 1989. Wspomnienie dzieciństwa: chiński piórnik, pachnąca chińska gumka do wycierania – to było marzenie każdego ucznia. Tyle.


Z taką (nie)wiedzą przystąpiłam do lektury, zadając sobie pytanie: dlaczego Chiny urosły współcześnie w taką potęgę ekonomiczną? Przecież to do bólu komunistyczny kraj, któremu w dodatku obce są prawa człowieka?

Rozwój gospodarki tego regionu to z pewnością efekt sprzyjania zagranicznym inwestycjom, ale też niskie koszty produkcji, a nade wszystko zakorzeniony w chińskiej mentalności szacunek i kult wobec pracy.

To bardziej książka popularno-naukowa niż reportaż i na pewno przybliża do zrozumienia Chin. Wymaga sporej uważności od czytelnika. Zmusza do skupienia uwagi poprzez nagromadzenie informacji powszechnie nieznanych.

Całość podzielona jest na części, w których omawiana jest w kontekście historycznym problematyka współzależności z Chinami kolejnych terytoriów: Tajwanu, Hongongu, Makau, Ujgurii, Tybetu, Mandżurii, Mongolii. Poznajemy więc Chiny peryferyjne i regiony, które w całości lub w części poddały się wpływom tego gospodarczego i politycznego kolosa, i te które jeszcze się mu opierają.

Cenne w tym wydawnictwie jest to, że wiedza akademicka podana jest w sposób bardzo przystępny i wzbudzający zainteresowanie. Czuć, że autor to nie tylko znawca historii i gospodarki Chin, ale też wielki ich pasjonat. Szanuje czytelnika, który może dysponować znikomą wiedzą o problemach, historii i współczesności Państwa Środka. Przywołuje swoje własne doświadczenia, spostrzeżenia i przygody, których doświadczył podczas licznych podróży azjatyckich.

Dla mnie osobiście najciekawsze były części poświęcone Tybetowi i Mongolii. Z pewnością ze względu na to, że w pewnym stopniu kultura i historia tych krajów była mi wcześniej znana, w przeciwieństwie do pozostałych omawianych w książce.

Książka będzie miała swoją premierę 22 listopada – nie przeoczcie jej, jeśli interesujecie się dalekim wschodem, czy też po prostu ciekawi was współczesna polityka i gospodarka.

Dziękuję Wydawnictwu @szczeliny_ 
za zaproszenie do przedpremierowej lektury książki.

czwartek, 24 marca 2022

Z czułością dla siebie – Gerald Hüther

Co możemy zrobić, aby być zdrowszym i szczęśliwszym? 

Interesowałam się kiedyś tematyką samouzdrawiania. I od razu zaznaczę, że podchodziłam do tego sceptycznie, ale… przekonałam się kilkakrotnie w swoim życiu, że nasz organizm ma moc. Dokładnie – nasz mózg. Dlatego z ogromnym zainteresowaniem sięgnęłam po „Z czułością dla siebie”. Książka uporządkowała wiele moich przemyśleń, a także dostarczyła nowych informacji, które z pewnością będą mi pomocne w podążaniu drogą szacunku do samej siebie i dbałości o samą siebie. I nie ma to nic wspólnego z egoizmem. To książka o wadze naszej własnej godności, której nikt nie powinien naruszać – także my sami – a może zwłaszcza my sami!


Autor prezentuje ciekawą i chyba nawet rewolucyjną tezę, która sprowadza się do tego, że tym co wpędza nas w choroby, są nie tyle psychiczne i fizyczne obciążenia, a nawet wszechobecne patogeny, ale nasze błędnie ukształtowane przekonania i wyobrażenia o tym, jak nasze życie ma wyglądać, szczęśliwe życie.

Gerald Hüther pozornie nie odkrywa niczego nowego: każdy z nas wie, że do zdrowia potrzebne jest nam życie w zgodzie z własną naturą. A więc odpowiednie odżywianie, dostarczanie organizmowi ruchu, usystematyzowany czas aktywności i relaksu, równowaga psychiczna. Ale… to tylko informacje, to wiedza, z którą zwykle nie polemizujemy. Tylko rodzi się pytanie: co my z tą wiedzą robimy? Podstawa naszego dobrego samopoczucia i zdrowia to miłość. Rozumiana w szerokim kontekście dobra wobec samego siebie i otaczającej nas rzeczywistości.

Ta książka jest wezwaniem do zatrzymania się i posłuchania samego siebie: Czego potrzebuję, czy to jest dla mnie dobre? Szukania w sobie, a nie na zewnątrz, w innych. Wiadomo, człowiek jest istotą społeczną, ale tylko wewnętrza stabilizacja, rozwijanie własnej osobowości pozwoli nam na satysfakcjonujące uksztaltowanie własnego życia.


Autor, który jest neurobiologiem, odnosząc się do sposobu działania mózgu człowieka, wyjaśnia w niezwykle prosty i przekonujący sposób, jak bardzo nasza zdolność do leczenia się jest tłumiona przez pozbawione miłości zachowanie wobec siebie i innych. Wg niego tajemnica każdego szczęśliwego i zdrowego człowieka jest prosta: podchodźmy do siebie z większą dawką miłości, przestańmy robić wszystko to, co nam nie służy. Może brzmi ogólnikowo, czy trywialnie, ale zastanówmy się chwilę nad tym – truizm, ale czyż nie ma ziarna prawdy?

Budujące jest to, że na szczęście nasz mózg – genialne „urządzenie”, wykazuje przez całe nasze życie trwałą elastyczność, także nigdy nie jest za późno na powrót do zdrowych zachowań.

No to jak? Uczymy się kochać siebie?

Książka napisana jest bardzo przystępnym językiem, a autor doskonale dostosował treści do przeciętnego odbiorcy. Jeśli obawiacie się zbyt naukowej terminologii to zapewniam, że niepotrzebnie.

Za zaproszenie do lektury książki dziękuję
Wydawnictwu Dobra Literatura


Zapisane cytaty:

„Nikt nie jest w stanie zmienić swojego dotychczasowego życia. To, co minęło, nie wróci. Ale każdy może w dowolnym momencie stwierdzić, że odtąd jego życie będzie wyglądało inaczej.”

"W świecie, który nieustannie zmienia się pod wpływem naszych działań, możemy pozostać zdrowi tylko wtedy, kiedy jako istoty zdolne do refleksji sami będziemy gotowi na nieprzerwane przemiany.”

„Wszyscy rodzimy się z potrzebą samodzielnego kształtowania własnego życia.”

"Życie nie jest stanem, ale procesem."