Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo FLOW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo FLOW. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 września 2025

Kamienica Schopenhauerów – Anna Sakowicz

Spodziewałam się czegoś innego – zgodnie z tytułem, opowieści ściśle osnutej na życiu filozofa, który niegdyś, jeszcze w czasach licealnych, rozbudzał moją wyobraźnię. Tymczasem postać czołowego przedstawiciela pesymizmu jest tutaj potraktowana właściwie marginalnie, raczej jako pretekst do ukazania specyfiki osiemnastowiecznego Danzig. I tutaj oddaję pokłony autorce – doskonale oddaje koloryt portowego miasta nad Motławą. Powieść tętni życiem mieszczańskim, od pierwszych stron przenosi czytelnika do świata, w którym codzienność przeplata się z historią, a każdy zaułek kryje opowieść.


Główną postacią jest młodziutka Frieda, która trafia na służbę do domu państwa Schopenhauerów. Jej losy i zmagania z przeciwnościami stanowią oś fabularną powieści. Już na samym początku musi zmierzyć się z rodzinnym dramatem i pierwszą fascynacją miłosną, która, szczerze mówiąc, nie wydała mi się do końca przekonująca (nie polubiłam Bena, adoratora Friedy, którego motywacje pozostały dla mnie niejasne). Dodatkowo wątek łotrzykowski, choć wprowadzający dynamikę, nie przypadł mi do gustu – to chyba po prostu kwestia osobistych preferencji.

Mimo że sama fabuła mnie nie zachwyciła – być może dlatego, że oczekiwałam czegoś bardziej skoncentrowanego na życiu znanego filozofa – uważam, że warto sięgnąć po tę powieść. Anna Sakowicz udowadnia, że jest znakomitą pisarką obyczajową, potrafiącą z pasją i dbałością o szczegóły oddać ducha epoki. Szczególnie imponuje mi jej historyczny research, na przykład odwołania do pamiętników matki Artura Schopenhauera, Johanny, „Gdańskie wspomnienia młodości”. To dzięki nim poznajemy nie tylko fakty, ale też klimat i emocje tamtych czasów.

„Kamienica Schopenhauerów” nie spełniła moich pierwotnych oczekiwań, ale pozostawiła mnie z ciekawymi refleksjami na temat życia w XVIII-wiecznym Gdańsku i roli kobiet w tamtym społeczeństwie. To lektura dla tych, którzy cenią historyczne detale i lubią zanurzyć się w realiach minionych epok.

poniedziałek, 19 maja 2025

Gwiazdy nigdy nie gasną – Agnieszka Zakrzewska

Obawiałam się troszkę tej powieść. Obawiałam tego, że poruszająca historia Anne Frank będzie wykorzystana do stworzenia chwytliwego czytadła. Za co przepraszam Autorkę! Pani Agnieszko, @agnieszkazakrzewska, dla mnie to Pani najlepsza powieść. Napisana z empatią dla wszystkich osób, które w różnym stopniu były związane z rodziną Franków. Z szacunkiem dla nich. Imponuje doskonały research, jakiego przed pisaniem powieści dokonała pisarka.


Kłaniam się Pani nisko i dziękuję za oddanie głosu Anne – tak ją sobie wyobrażam: niepokorną, silną, odważną, głodną życia i przyszłości.

Anne ostatni wpis w swoim Dzienniku zamieściła 1 sierpnia 1944 roku. Trzy dni później, na wskutek zdrady ona, jej siostra, ojciec, matka oraz czwórka innych Żydów, zostali wywiezieni do obozów koncentracyjnych. Anne zamilkła… Pani Agnieszka Zakrzewska podejmuje swoją opowieść właśnie w tym momencie – gdy Anne milknie…

Tę powieść polecam wszystkim, którzy mają w sercu Anne Frank. Ja ją zachowam na zawsze. A „Gwiazdy nigdy nie gasną” wzmocniły we mnie pragnienie odwiedzenia Domu Anne Frank – muzeum utworzonego przy Prinsengracht 263 w Amsterdamie, oficynie, w której ukrywała się Anne przez 761 dni. Cały czas wierząc w ocalenie i marząc o zastaniu po wojnie pisarką.

poniedziałek, 30 grudnia 2024

Szept lawendowego ogrodu – Agnieszka Zakrzewska

Przeszłość i teraźniejszość – lubię tak ułożone fabuły. Można wówczas głębiej wejść w sekrety bohaterów, poznać motywy ich życiowych wyborów, dokonywanych na przestrzeni wielu lat. Wejrzeć w ich młodość… Odkryć, co ich ukształtowało, co miało wpływ na to, kim są TU i TERAZ.


Zatem o czym szepcze lawendowy ogród? W tym przypadku – o życiu Rossetty, pół-Włoszki, pół-Holenderki, która swoje miejsce na ziemi odnalazła w niewielkiej nadmorskiej miejscowości w Polsce.

Książka o sile rodzinnych więzi, pięknie przyjaźni i… miłości, która nie przemija. I o pasji. A może przede wszystkim o pasji? Pasji, która łączy, wiąże, buduje. Powieść pachnie smakowitą, aromatyczną kuchnią (głównie włoską) i bujnym ogrodem ziołowym. Ogrzewa dobrymi relacjami międzyludzkimi. Otula ciepłymi emocjami, pomimo tego, że trudne wydarzenia życiowe nie omijały głównej bohaterki.

A na końcu książki – ukłon w stronę kochających gotować: garść przepisów, które pojawiały się na stołach bohaterów powieści. Ja zamierzam kilka wykorzystać :)