Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MANDO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MANDO. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 czerwca 2023

Kocia kawiarnia – Anna Sólyom

Niewielka objętościowo powieść z – moim zdaniem – nie do końca wykorzystanym potencjałem. Lekka, idealna jako przewietrzenie głowy po jakiejś trudnej lekturze, albo na podróż. Sprawdzi się na wakacje. Wiele wątków jest niezgłębionych, ale może to dlatego, że to tak naprawdę mini powieść.


Pomimo ogólnego wrażenia banalności, a może uczucia, że już gdzieś coś podobnego znajdywałam w innych książkach (ot choćby nieśmiertelny, sentencjonalny Paulo Coelho), przemówiła do mnie idea tej historii – czerpanie życiowych mądrości od kotów. Szczególnie, że sama mam kota i naprawdę charakter tych zwierząt jest w książce świetnie oddany. Ja też uczę się od swojej kotki dystansu do świata :)

Pozornie banalna historia: czterdziestoletnia Nagore po powrocie z Anglii do Barcelony postanawia zmienić coś w swoim życiu. Trafia do nowo otwartej kociej kawiarni, którą rozpoczyna prowadzić pochodząca z Japonii Lucia.


Spróbujcie i wy poszukać razem z Nagore swojego „igikai” – czyli według japońskiej terminologii czegoś, co dodaje nam skrzydeł i sprawia, że codziennie rano ma się ochotę wstać z łóżka. Czasem tłumaczy się to jako „pasja” albo „cel życia”.

Polecam :)

Cytaty:

„Tak bardzo przywykliśmy do działania, ze oduczyliśmy się od bycia.”

„Marnujemy zbyt dużo energii, próbując być kimś, kim nie jesteśmy, i udając emocje, których nie czujemy.”

„Zaakceptuj siebie taką jaką jesteś, a nie będziesz potrzebowała aprobaty ze strony innych.”


środa, 11 stycznia 2023

Oko snajperki – Kate Quinn

Bez względu na to jak twardy jest metal […] poddaje się sile człowieka.”


Powieść inspirowana jest życiem Ludmiły Pawliczenko – snajperki służącej w rosyjskiej armii w czasie II wojny. To historia kobiety, która w obliczu wojny porzuca swoje dotychczasowe role: młodej matki, bibliotekarki, pracownicy naukowej, aby walczyć z Niemcami w obronie swojej ojczyzny, a właściwie o świat, w jakim chciałaby, aby dorastał jej syn. I akurat ów argument mnie przekonuje i chwyta za serce.

Niestety, ale sama książka mnie nie porwała. Trzeba jednak oddać autorce, że historię Mili Pawliczenko opisała z pasją i doskonale ulokowała ją w faktach historycznych. Trudno jednak było mi nawiązać jakąś więź z główną bohaterką, a to zawsze przeszkadza mi w dobrym osadzeniu się w lekturze. Może za dużo jest tutaj atmosfery i wydarzeń z frontu, taktyki wojennej? Może to mój wewnętrzny bunt wobec rosyjskiej propagandy w budowaniu „ojczyźnianych bohaterów Związku Radzieckiego”? A może przeszkadzał mi współczesny kontekst – wojna wywołana przez Rosję na Ukrainie (nomen omen Pawliczenko była narodowości ukraińskiej)? Na plus daję to, że mogłam poznać zupełnie nieznaną mi historię, a zawsze cenię literaturę inspirowaną autentycznymi postaciami.

Warto wniknąć w świat tej charyzmatycznej kobiety, jednak zdecydowanie bardziej polecam wcześniejsze pozycje autorki, szczególnie „Kod róży”.

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Łowczyni – Kate Quinn

Każda wojna pozostawia po sobie martwych, wobec których to żyjący mają obowiązek zabiegać o sprawiedliwość. W przypadku drugiej wojny światowej bardzo wielu zbrodniarzy, w tym tych z bardzo wysokich stanowisk, a więc i z ogromną odpowiedzialnością decyzyjną, nie poniosło żadnych konsekwencji swoich działań. Nie wszyscy trafili pod sąd Norymbergii. Wielu, naprawdę wielu z nich wiodło po wojnie spokojne życie rodzinne, często pod przybranymi nazwiskami. I między innymi o tym jest „Łowczyni.”


Świetnie skonstruowana, wielowątkowa powieść, trzymające nieustannie w napięciu i angażująca czytelnika w nietuzinkowe losy poszczególnych postaci. Rozgrywa się w latach 40 – w czasie wojny i tuż po niej, kończy w latach 50-tych.

Ta książka skradła moje serce z dwóch powodów: po pierwsze cenię powieści, których bohaterowie bądź wydarzenia mają swój pierwowzór w rzeczywistości, a po drugie dwie główne postacie zafascynowane są lotnictwem i fotografią, które to pasje są mi niezwykle bliskie.

Nina Markowa, dziewczyna z trudną przeszłością rodzinną, z nad jeziora Bajkał, uciekając przed traumą, jakiej doświadczyła ze strony ojca-pijaka, szuka swojego miejsca w lataniu. Trafia pod skrzydła pilotki, bohaterki Związku Radzieckiego – Mariny Raskowej (postać autentyczna), która ustanowiła z dwiema innymi pilotkami rekord długości lotu bez lądowania. Po wybuchu wojny między Rosją a Niemcami, Raskowa tworzy słynny pułk bombowców złożony wyłącznie z kobiet, nazywany Nocnymi Wiedźmami. Świetnie w powieści oddana jest waleczność pilotek i ich nawigatorek. 

Z osobistych względów był to dla mnie szalenie ciekawy wątek. Całe życie związana jestem ze środowiskiem lotniczym, mój śp. Tato był nawigatorem i pilotem. Do sfotografowania tej książki wykorzystałam jedną z ważniejszych dla mnie pamiątek po nim – dziennik lotów dokumentujący wszystkie wykonane przez Tatę starty i lądowania. Od wielu lat z racji pracy mam bliski kontakt z osobami, którym lotnictwo skradło serce i duszę. Czuję po prostu tę siłę, która napędzała Marinę, wiem jakie emocje jej towarzyszyły gdy: „Nie potrafiła oderwać oczu od samolotu, jego podłużnej sylwetki, dumnych skrzydeł.”


Jordan McBride to amerykanka, która wraz z ojcem-wdowcem prowadzi antykwariat w Bostonie i nade wszystko pragnie swoje życie związać z fotografią. Otaczającą rzeczywistość i przede wszystkim ludzi, najlepiej postrzega poprzez wizjer w aparacie fotograficznym. Jordan reprezentuje tak bardzo bliską mi romantyczną naturę analogowej fotografii, gdy tak wielu emocji dostarczała praca w ciemni fotograficznej. Dziewczyna wciąż szuka miejsca w życiu, pragnie podążyć drogą swojej pasji, ale jest rozdarta pomiędzy oczekiwaniami ojca i planowanym związkiem ze swoją pierwszą, młodzieńczą miłością. W tym momencie pojawia się tajemnicza Anneliese – emigrantka z Europy. Cicha, spokojna i zdawałoby się bardzo rodzinna narzeczona ojca Jordan, która stopniowo zaczyna budzić w niej zaniepokojenie i nieufność. Jaką tajemnicę w sobie kryje macocha Jordan?

Za tytułową Łowczynią kryje się wojenna zbrodniarka, której śladem podążają łowcy nazistów: Ian Graham i Tony Rodomowski.

Losy wszystkich tych bohaterów są ze sobą związane, a autorka zgrabnie meandruje pomiędzy nimi. Obrazowy język, dynamika w prowadzeniu akcji, stopniowe odkrywanie kolejnych kart tej historii, nieustannie trzyma w napięciu i powoduje, że trudno jest się oderwać od lektury.

Postać tytułowej „Łowczyni” inspirowana jest dwiema oskarżonymi o zbrodnie wojenne kobietami: Herminy Braunsteiner, strażniczki w obozach koncentracyjnych oraz Erny Petri, żony oficera ss, która z premedytacją zastrzeliła 6 dzieci żydowskich, uprzednio udzielając im schronienia. Bardzo dużo jest w tej książce takich odniesień i jeśli ktoś interesuje się historycznym tłem czytanej literatury, z pewnością będzie podążał ścieżkami wyznaczonymi przez Kate Quinn. Dla mnie była to ogromna przyjemność.

To moje trzecie spotkanie z prozą Kate Quinn i uważam je za bardzo udane. Podoba mi się styl tej pisarki, podoba inspirowanie się prawdziwymi wydarzeniami historycznymi. I nade wszystko uwielbiam powoływane na kartach jej powieści kobiece postaci: silne, zdeterminowane, dążące do niezależności. Z charakterem.


Zapisane cytaty:

„Jestem urodzoną pilotką. Stworzoną do latania.” – Nina o sobie

„Dostaniesz swoją szansę. Kiedy się nadarzy, nie proś, tylko ją wykorzystaj.’

„Dom to coś więcej niż adres.”

„Czego byś chciała?
Chcę całego świata.”

„Czasami uzyskuje się wspaniałe zdjęcia dzięki umiejętnościom, a innym razem wspaniałe zdjęcia po prostu się przydarzają.”

„Sprawiedliwość jest ważniejsza niż zemsta.”

poniedziałek, 21 lutego 2022

Sieć Alice – Kate Quinn

„Sieć Alice” to powieść zgrabnie splatająca historyczne postacie i wydarzenia z wyobraźnią literacką autorki. Tytułowa Alice to Louise de Bettignies, brytyjska szpieg działająca pod pseudonim Alice Dubois w czasie I wojny światowej na terenie Francji. Kobieta wolna duchem, inteligentna, bezkompromisowa, błyskotliwa i bardzo odważna. I to w czasach, gdy „chłopcom wolno było więcej, a dziewczynki nie mogły nawet marzyć o własnej drodze.” Współcześnie odchodzi w niepamięć to, że kobiety podczas I wojny światowej odegrały kluczową rolę w ruchu oporu i szpiegostwie w okupowanych przez Niemców częściach Europy Zachodniej – i o tym między innymi jest ta książka. A także o strasznej cenie jaką za to płaciły.


Fabuła prowadzona jest dwutorowo – w okresie I wojny światowej i w roku 1947. Śledzimy losy dwóch kobiet: Eve Gardiner oraz Charlotte St. Clair.

W dwa lata po zakończeniu II wojny światowej nastoletnia Charlotte wyrusza wraz z matką z USA do Europy, by pozbyć się pewnego… Problemu, owocu jej młodzieńczej lekkomyślności. Tak naprawdę, jest zdeterminowana, aby odnaleźć swoją ukochaną kuzynkę Rose, która zaginęła podczas wojennej zawieruchy. W Londynie trafia do domu życiowo złamanej Eve Gardiner i rozpoczyna niesamowitą podróż 30 lat wstecz. Okazuje się bowiem, że losy Eve i kuzynki Charli mają pewien punkt wspólny – jest nim restauracja we francuskim Lille i jej właściciel monsieur Bordelon.

Jak zawsze w literaturze inspirowanej faktami cenne było dla mnie poznanie historii. W tym przypadku francuskiej wioski Oradour-sur-Vayres, w której 10 czerwca 1944 r. SS wymordowało niemalże wszystkich mieszkańców (ponad 600 osób). Opis dokonanej tam zbrodni przedstawiony jest w powieści na podstawie relacji jedynej ocalałej kobiety Madame Marguerite Rouffanche. Do dziś miejsce to zostało nienaruszone – nie odbudowane, stanowi pomnik-wspomnienie wojennego okrucieństwa hitlerowskich Niemiec.

Quinn mistrzowsko tka historię, która jest dynamiczna i z pozoru zawiła. Bohaterowie są finezyjnie wykreowani, stają się bardzo bliscy czytelnikowi, a motywy ich postępowania tak przejmująco… ludzkie. Jest tu miłość, dążenie do prawdy i chęć pomszczenia zła i odkupienia winy. Choć ta powieść nie porwała mnie tak jak „Kod róży” tej samej autorki, to myślę, że miłośnicy fikcji opartych na autentycznych wydarzeniach historycznych z przyjemnością spędzą czas z tą lekturą. Quinn po prostu ma dobre pióro.



Zapisane cytaty:

„Liczby nie kłamią; zawsze istnieje odpowiedź, która jest albo poprawna, albo niepoprawna.”

„Najtrudniej jest okłamać tych, którzy znają nas najlepiej.”

czwartek, 17 lutego 2022

Kod róży – Kate Quinn

Trzy młode kobiety z całkiem różnych środowisk trafiają w najbardziej tajemnicze miejsce podczas II wojny światowej w Anglii. To Bletchley Park – siedziba Rządowej Szkoły Kodów i Szyfrów – brytyjskiego ośrodka dekryptażu, gdzie łamano niemieckie szyfry, „gdzie zgraja dziewczyn z ołówkami przewracała wojnę Hitlera do góry nogami”.


Autorka wyraziście oddała klimat panujący w tym miejscu i atmosferę, którą budowali zatrudnieni tu ludzie. Pełną przyjaźni, zrozumienia dla niebanalności innych, egalitarną. Inteligentni i zdeterminowani łamacze kodów, mierzyli się ze skomplikowanymi problemami i pracowali z uporem aż do rozwiązania. A jednak w najdyskretniejszej enklawie jest ktoś, kto zdradza…


Siłą tej książki jest jej źródło w faktach i doskonale skonstruowane osobowości głównych bohaterek: Osli Kendall, Mab Churt i Beth Finch. Osla odzwierciedla prawdziwą postać – żywiołową i niezależną dziedziczkę fortuny, tłumaczkę z języka niemieckiego w baraku czwartym BP – Oslę Benning, wojenną dziewczynę… Księcia Filipa. Tak! „Tego” Księcia Filipa. Urzekająco i wiarygodnie (choć w detalach oczywiście fikcyjnie) poprowadzony jest wątek ich związku opartego na zauroczeniu i przyjaźni.

Mab i Beth to kompilacja losów kilku kobiet służących monarchii w Bletchley Park swoimi umiejętnościami i intelektem. Niezwykle poruszających. Nie sposób nie polubić tych dziewczyn, nie sposób nie emocjonować się ich życiem. Olsa – abitna, trafia do PB z mocnym priorytetem zerwania z wizerunkiem „głupiej laluni” i pragnieniem, aby właściwie wykorzystano jej zdolności. Mab – silna, nietolerująca kobiet bezwolnych, z tajemnicą, którą niesie w sercu, z miłością, która spotka ją tak niespodziewanie. I wreszcie Beth, która „nigdy nie była nigdzie”, a na naszych oczach eksploduje jej wiara w samą siebie.

Ta książka kipi namiętnością, skrzy błyskotliwymi dialogami, wyrafinowanym humorem. Literacki świat stworzony przez Kate Quinn jest tak sugestywny, że czujemy się jakbyśmy byli jego częścią. Słyszymy stukot maszyn, skrobanie ołówka po kartkach. Czujemy zapachy baraków, w których dekodowane są szyfrowane wiadomości wojenne. Bicie naszego serca przyspiesza w tej samej chwili, gdy przyspiesza powieściowym bohaterom, cierpimy, gdy cierpią oni. Doznajemy ich emocji – tych wzbudzanych przez miłość, czy przyjaźń, i tych powodowanych przez dramatyczne wydarzenia.

Powieść nieodkładalna!


Zapisane cytaty:

„Nie da się pomóc ludziom, jeśli sami sobie nie pomogą.”

„Zawsze jest jakieś potem. Wszystko zależ od tego, jak ono wygląda.”

„Dlaczego i gdyby. Dwa najbardziej bolesne słowa, jakie istnieją.”



poniedziałek, 25 października 2021

Gorzej urodzona – Mirosława Kareta (cykl: Wydziedziczone, cz. 1)

Ta książka uświadamia jak bardzo, jeszcze niewiele ponad sto lat temu, ludzkie losy determinowało pochodzenie i płeć. Narratorka (z perspektywy roku 1914 i 1915), podąża śladem zapisków swojej ciotki Józi, która urodziła się w tuż po Powstaniu Styczniowym w podkrakowskiej wsi Mnikowo.


Józia, miała to szczęście, że pomimo wiejskiego pochodzenia, ukończyła jednoklasową szkołę, dzięki której nauczyła się pisać i czytać. Przez lata prowadziła kroniki, utrwalając ulotne chwile i swoją w nich obecność. Nie tylko odręcznie czynione notatki, ale też wycinki z gazet, fragmenty czytanych książek – głównie ówczesnych poradników dla służących. Prosta dziewczyna była zafascynowana mocą słowa pisanego i zwyczajnie chciała mieć udział w dokumentowaniu teraźniejszości.

Józia jako nieślubne dziecko kobiety, która założyła nową rodzinę, trafia z wiejskiego gospodarstwa na służbę do domu krakowskiego mecenasa Sobkiewicza. W książce doskonale ukazane są realia życia osób niższego stanu usługujących w zamożniejszych domach. Świetnie też sportretowana jest polska wieś, tuż przed młodopolskim boomem mody na „chłopstwo”.

Dla mnie niezwykle cenne były w tej książce wszelkie wspominane, choćby marginalnie, wydarzenia, sytuacje, które miały miejsce w ówczesnych czasach. Uwielbiam takie smaczki w literaturze pięknej, gdy książka prowadzi mnie do innych źródeł, aby zgłębiać swoją wiedzę.

Przez karty powieści przewijają się historyczne postaci, mniej lub bardziej obecnie pamiętane: malarz Witold Pruszkowski w typowy dla epoki sposób zauroczony wiejskim folklorem, wierzeniami i klimatem, Gotfryd Ossowski, archeolog prowadzący między innymi badania jaskiń w okolicach Krakowa, Aleksander Krywult uznawany za pierwszego marszanda w Polsce. Autorka przywołuje fragmenty wydawanych ówcześnie poradników dla służących – też niezwykle ciekawe źródło do poznania stylu życia i mentalności społeczeństwa w drugiej połowie XIX wieku.

Ze współczesnej perspektywy, straszne to były czasy – osoby usługujące w bogatszych domach uznawane były za „moralnie i umysłowo niewyrobione istoty.” Józia była dziewczyną wyjątkową, której nie była obca refleksja i głębokie przemyślenia. Świadoma swojego pochodzenia, widziała jednak, że chłopi są zamknięci w wąskim świecie tradycji, wyobrażeń i uprzedzeń wobec nauki i postępu. Dostrzegała też podwójną moralność krakowskiego mieszczaństwa, tak wyraziście ponad dwadzieścia lat później sportretowaną przez Gabrielę Zapolską. Rozumiała, że ma jedno życie i tylko od niej zależy, co z nim zrobi.

Sięgam po literaturę piękną, aby przenieść się w inny świat, poznać życie innych ludzi, w różnych przestrzeniach czasowych, o różnych poglądach, z odmiennych środowisk. Ale zawsze, zawsze w literackiej fikcji szukam jednak prawdy. Ciekawią mnie kulisy danej fabuły, na ile była inspirowana prawdziwymi realiami. Cenię, gdy książka motywuje mnie do sięgania do źródeł, które z kolei uzupełniają, poszerzają moją wiedzę, albo zwyczajnie – zaspokajają ciekawość.
I właśnie taką prawdę znalazłam w powieści „Gorzej urodzona”.

Dla mnie lektura tej książki była ogromną przyjemnością i niecierpliwie czekam na kolejne części serii „Wydziedziczone”.



Zapisane cytaty:

„Jeśli się czego pragnie, trzeba po to sięgać wszelkimi sposobami!”