Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daphne du Maurier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daphne du Maurier. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lipca 2023

Kozioł ofiarny – Daphne du Maurier

Podobno każdy z nas ma gdzieś w świecie swojego sobowtóra. Nie każdy zaś, tak jak John, ma okazję spotkać się z nim zupełnie przypadkowo twarzą w twarz. A to właśnie przydarzyło się temu angielskiemu wykładowcy języka francuskiego, samotnemu, rozczarowanemu jałowym życiem, pozbawionym emocji i bodźców. Spotkany w Le Mans w dworcowym bufecie Jean, wydaje się być jego przeciwieństwem – w sensie stylu prowadzonego życia, priorytetów, rodzinnej sytuacji, pozycji społecznej.


Inicjatorem szaleńczej zamiany, do której dojdzie wbrew Johna, jest ów zmanierowany, uciekający przed (jak się później okaże) zobowiązaniami wobec rodziny i prowadzonej firmy, hrabia de Gué.

Tydzień – to czas darowany Johnowi w Saint Gilles, rodzinnej posiadłości sobowtóra, aby posmakować jak to jest: nie być samemu na świecie, mieć obok siebie ludzi, za których jest się odpowiedzialnym. Czas na narodzenie uczuć.

Zadziwiająco dobrze zacznie się odnajdywać w nowych realiach. Rzucony w krąg ludzi, o których nic nie wie, bez wiedzy o relacjach między nimi. Bez orientacji w sytuacji finansowej, w jakiej znajduje się fabryka szkła hrabiego Jeana de Gué’a. Dominuje atmosfera niepewności, mroku goszczącego w sercach właściwie każdego z członków „nowej” rodziny. Gęstniejąca niczym zaplatana bez końca pajęcza nić.

Du Maurier (mistrzyni literackiej empatii!) doskonale kreuje układ rodzinnych intryg i zależności. Subtelnie kreśli prawdziwy charakter mieszkańców Saint Gilles, skrępowanych pozorami, znajdujących się tak naprawdę na krawędzi. Nie tylko finansowej, ale przede wszystkim emocjonalnej.

Zakończenie powieści wywołało we mnie… smutek. Polubiłam Johna. Jego poczciwość, czystość intencji. Pragnienie zaszczepienie dobra w pokiereszowanej rodzinie swojego sobowtóra. Narracja, prowadzona w pierwszej osobie, daje możliwość wejścia w emocje Johna. Jego przemyślenia, analizowanie sytuacji, rozterki, prawdziwe zaangażowanie w problemy obcych ludzi.

Książka miała swoją premierę w roku 1957 i ma wciąż aktualny, bo ponadczasowy, wydźwięk. Czyż czasami nie dopada nas myśl, aby na chwilę uciec od własnej codzienności i posmakować innego życia?


Zapisane cytaty:

„Nikt nie ma prawa igrać z życiem innych.”

„Wszystko zostaje z czasem zapomniane. Takie jest życie.”

czwartek, 13 lipca 2023

Zatoka Francuza – Daphne du Maurier

„Kobiety nie lubią dowiadywać się o sobie prawdy.”

Na wakacyjny wyjazd do Grecji zabrałam trzy książki. W ciągu 10 dni przeczytałam w całości tylko dwie i połowę trzeciej. Zbyt pochłaniało mnie błogie celebrowanie leniwych chwil, szum morza, przecudne rodyjskie widoki, zwiedzanie wyspy w diabelskim słońcu, a wszystko w rytm osławionego greckiego siga-siga. Postawiłam między innymi na Daphne du Maurier, i o ile „Kozioł ofiarny” pochłonął mnie bez reszty, o tyle z książką, którą dzisiaj prezentuję – miałam problem. Nie wiem, co nie pykło? Może moje osobiste upodobania – nigdy nie byłam fanką powieści, ani filmów kostiumowych z awanturniczym motywem pirackim. A w tej du Maurier postanowiła zabawić się tą konwencją.


Nastrojowość godna mistrzyni klimatycznych fabuł – bez zarzutu. I jak to w twórczości du Maurier bywa, intryguje postać kobieca – silna, podążająca za głosem własnego serca i sumienia, ceniąca niezależność.

Dona, Lady St. Columb, żona i matka, 30-letnia kobieta z wyższych sfer, znudzona życiem pełnym zbytku u boku męża arystokraty, spotyka Jeana-Benoit Aubéry – outsidera, a właściwie… przestępcę na miarę siedemnastowiecznych opowieści morskich: pirata. Co mogą sobie wzajemnie ofiarować ludzie ze skrajnych środowisk i z odmiennym systemem wartości? A jednak zaiskrzy!


Powieść powstała na początku lat 40-ych XX wieku, akcję zaś autorka umiejscowiła w XVII wieku w Kornwalii. Zadziwia jak niezmiennie aktualne są moralne rozterki głównej bohaterki. Jej pragnienie ucieczki od pozorów, miałkości towarzyskich kontaktów. Upragnienie wolności i niezależności. Dążenie do tego, aby nadać swojemu życiu jakość. Du Maurier to potrafiła – pisać ponadczasowo. Bo skupiała się na ludzkich uczuciach, pragnieniach i namiętnościach, które okazuje się są niezmienne i nie poddają się czasowi.

Książka na pewno przypadnie do gustu fanom romansu historycznego i przede wszystkim powieści awanturniczo – przygodowej.






czwartek, 29 grudnia 2022

Oberża na pustkowiu – Daphne du Maurier

Mroczna Kornwalia z końca XIX wieku. Ponura. Zasnuta listopadową mgłą. Ciemność rozjaśniana drżącym blaskiem świec. Cisza rozrywana pomrukiem porywistego, lodowatego wiatru. Groza zatopiona w niedomówieniach. Zagubiona gdzieś na odległych drogach oberża dla podróżnych, których… nie ma. Podejrzane typy, szemrane interesy i czająca się w każdym zakamarku złowroga tajemnica.


W takim posępnym świecie, wśród delikwentów spod ciemnej gwiazdy, uwikłanych w budzący moralny sprzeciw proceder przestępczy, pojawia się ONA – kobieta urodziwa, silna i bynajmniej nielękliwa, i absolutnie nieskora do uległości. Dwudziestotrzyletnia Mary Yellan, osamotniona po śmierci matki, udaje się do ciotki Petience. Nie spodziewała się, że niegdyś serdeczna, radosna siostra matki, stała się pod wpływem męża, właściciela osobliwej oberży „Jamajka”, kobietą zastraszoną, podporządkowaną i zwyczajnie nieszczęśliwą. W „Jamajce” dzieją się rzeczy niepokojące, a prym w niej wiedzie mąż ciotki, kuriozalny w swej nikczemności, wuj Joss Merlyn.

Nie jest to może krwisty kryminał we współczesnym rozumieniu. „Oberża na pustkowiu” ma w sobie wiele z narracji powieści gotyckiej. Autorka to mistrzyni budowania napięcia, niespiesznego piętrzenia nastroju zagrożenia. Plastycznie kreśli przestrzeń, w której rozgrywa się akcja i wnikliwie buduje psychologiczne portrety swoich bohaterów, chociaż w tej powieści może zbyt mocno bazuje na stereotypach i ociera się o karykaturalność poszczególnych charakterów. Ale i tak czyta się przednio.

czwartek, 11 sierpnia 2022

Moja kuzynka Rachela – Daphne du Maurier

Ach Rachela, Rachela, mistrzyni manipulacji! Pod słodką powierzchownością niewinności skrywa się świadoma swoich działań femme fatale. Do perfekcji potrafiąca wywierać wpływ na innych tak, aby ci pozornie z własnej woli realizowali jej plany. W tej powieści doskonale ów mechanizm jest oddany.


XIX wiek, Kornwalia. Ambroży Ashley przed laty przysposobił swojego kuzyna Filipa, dla którego stał się prawdziwym mentorem. Obydwaj bardzo sobie oddani, wiedli ustabilizowane życie. Majętny, uchodzący za zrównoważonego, choć nieco ekscentrycznego dżentelmena Ambroży, poznaje podczas wyjazdu w celach leczniczych do Włoch, tajemniczą kobietę. Filipa, pozostającego przez wiele miesięcy tylko w kontakcie listownym ze swoim opiekunem, zaczynają niepokoić nadchodzące z kontynentu wiadomości. Początkowo przepełnione zauroczeniem Ambrożego kobietą, szybko przeistaczają się w niepokojące doniesienia, które mogą świadczyć o destrukcyjnym wpływie Racheli na jego życie. Niespodziewana śmierć Ambrożego, oprócz zrozumiałej rozpaczy Filipa, budzi jego silną niechęć w stosunku do kobiety. Wszystko zmienia się, gdy Rachela zjawia się w Kornwalii i dochodzi do konfrontacji pomiędzy nią, a Filipem.

Historię poznajemy z perspektywy Filipa. Całość przefiltrowana jest tylko przez jego wyobrażenia i snute przemyślenia. Kim jest Rachela? Od początku nie wzbudza zaufania czytelnika. Z zaciekawieniem obserwujemy rozwój wypadków, a nade wszystko przemianę uczuć Filipa. Bo właśnie to jest siłą tej powieści, jej esencją. Narracja jest niespieszna, można rozsmakowywać się w słowie, stopniowo narastającym napięciu, pomimo tego, że nie ma ono takiego natężenia, jak w przypadku „Rebeki”.

Niestarzejąca się klasyka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Ogromnie dobrze było mi w tym świecie pełnym niedomówień i domysłów. Wspaniała literacka uczta! A wydanie w serii butikowej Wydawnictwa Albatros to dodatkowo uczta estetyczna :)

Zapisane cytaty:

„Chodzi o to, że życie trzeba wytrzymać i przeżyć. Tylko jak przeżyć? – oto jest problem.”

„Człowiek samotny to coś niezgodnego z naturą, wkrótce więc nawiedza go niepokój.”

niedziela, 13 marca 2022

Rebeka – Daphne du Maurier

Wydana w 1938 powieść brytyjskiej pisarki Daphne du Maurier to klasyka, którą każdy książkoholik powinien przeczytać. Zadowoli wielbicieli kryminałów, powieści romantycznych, a także podążających za dreszczykiem emocji. Uczta dla tych, którzy lubią śledzić wewnętrzne monologi bohaterów. W tej powieści do perfekcji doprowadzona jest narracja w pierwszej osobie. Czytelnik nieustannie towarzyszy myślom głównej bohaterki. To jej oczami śledzimy tok wydarzeń, jej emocjami poznajemy całą historię i wszystkie osoby dramatu.


Nie nazwana z imienia dziewczyna opowiada o swoim życiu u boku Maxima de Winter w majątku Manderley. Poznali się przypadkiem w Monte Carlo. On – przystojny, bogaty mężczyzna uciekający od wspomnień o tragicznej śmierci pierwszej żony – tytułowej Rebeki. Ona, młodziutka, niedoświadczona, uboga dama do towarzystwa dość irytującej pani van Hopper. Młoda mężatka trafia do majątku mężczyzny, gdzie każdy kąt tchnie obecnością zmarłej poprzedniej pani de Winter, każda rzecz, mebel, bibelot pamięta dotyk jej dłoni.

Z początku narratorka wydawała się mi naiwna, chwiejna. Sparaliżowana nieśmiałością, przewrażliwiona na własnym punkcie. Poddająca się emocjom i własnym wyobrażeniom. Na szczęście w miarę rozwoju akcji pomyślałam, że jest po prostu wrażliwą, delikatną dziewczyną pragnącą miłości i rodzinnego szczęścia. Onieśmieloną stylem życia, którego nie znała, przerażona oczekiwaniami społecznymi, zdominowana przez pełną mroku i złośliwości gospodynię panią Danvers, a nade wszystko mierząca się z nieustannym wspomnieniem pozornie idealnej Rebeki, zmarłej pierwszej żony Maxima.

Lektura tej powieści jest magnetyzująca, pełna tajemnicy, z lekko gotycką aurą. Napięcie rośnie miarowo. Nic dziwnego, że zafascynował się nią mistrz suspensu Alfred Hitchcock. W roku 1940 za ekranizację „Rebeki” został uhonorowany Oscarem.

Warto zapoznać się z biografią autorki – Daphne du Maurier, której życie osobiste obfitowało w nieoczywiste wątki i tajemnicze zdarzenia...

Zapisane cytaty:

„Podobno istnieje taka teoria, że przeżyte cierpienia udoskonalają zarówno mężczyzn, jak i kobiety i że aby osiągnąć cos na tym lub innym świecie, musimy przejść próbę ognia.”

„Szczęście nie jest wartością, która można ocenić, jest to sposób myslenia, stan umysłu.”

„[…] jakie to dziwne, że życie biegnie niezmiennie swoim trybem, niezależnie od jakichkolwiek wypadków. Wykonujemy mechaniczne te same czynności – jemy, śpimy, myjemy się. Żadne dramatyczne wydarzenie nie może przełamać siły życia.”