Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pulitzer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pulitzer. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 sierpnia 2024

Zaufanie – Hernan Diaz

Dziwne emocje wywoływała we mnie lektura tej książki. Czasami mnie oszałamiała. Czasami zachwycała. Czasami czułam się zdezorientowana. Zdarzyło się nawet, że traciłam sens podążania tokiem jej narracji. Ale w żadnym momencie nie mogłam się od niej oderwać! Niezbyt łatwa w odbiorze. Powieść szkatułkowa. Cztery opowieści o tym samym, ale jakże inaczej poprowadzone – majstersztyk warsztatowy. Naprawdę.


Cztery odsłony związku dwojga ludzi ukazane w odmiennej optyce. Co jest prawdą? Genialna forma, miejscami nietypowa, jakby „wersja robocza” powieści, którą trzeba jeszcze uzupełnić. Świat niebotycznego bogactwa, karkołomnych operacji finansowych (ach, ten krach w 1929 w Nowym Jorku!), w mariażu ze sztuką, namiętnością, okraszone… szaleństwem? Ale czy na pewno?

Dla tej książki trzeba mieć czas. Aby się delektować językiem i dobrze odnaleźć w formie. Aby się wczytać. Aby sobie poukładać kolejne informacje i spróbować odkryć prawdę o głównych bohaterach. Trzeba też… ZAUFAĆ pisarzowi. Wybitna literatura.

piątek, 29 grudnia 2023

Demon Copperhead – Barbara Kingsolver

Powieść, wobec której nie sposób przejść obojętnie. Napisana z rozmachem, ze swadą. Świetna językowo, gawędziarska, potoczysta. I chociaż fabuła może łamać serce, nie ma tu miejsca na rzewność i ckliwość. Tę książkę niesie czarny humor i zdystansowanie głównego bohatera wobec ciosów zadawanych przez codzienność – być może wypracowane na zasadzie obronnej tarczy. Tętni MĄDROŚCIĄ.

Autorka nie ukrywa, że kierował nią zamysł napisania współczesnej wersji wiktoriańskiej powieści Charlesa Dickensa „David Copperfield”. Ja odnajdywałam w tej historii echa genialnej powieści Irvinga „Regulamin tłoczni win” (tam też były odniesienia do powieści Dickensa), a także „Szczygła” Donny Tartt – motyw samotności w okresie dorastania, gdy człowiek tak bardzo potrzebuje oparcia i punktu odniesienia.


Demon Copperhead – syn nastoletniej narkomanki, pozbawiony rodzinnej tożsamości, spogląda na swoje dzieciństwo i okres dojrzewania z perspektywy dorosłego człowieka. Siermiężny krajobraz biedy amerykańskiej prowincji lat 90-tych. Dzieciństwo naznaczone samotnością i odrzuceniem, a nade wszystko kryzysem opioidowym, kiedy rzesze młodych ludzi uzależniały się od tych substancji narkotycznych, lekką ręką przepisywanych na receptę przez lekarzy. Zderzenie z niewydolną opieką socjalną i tułaczka po kolejnych, niekompetentnych rodzinach zastępczych, które nigdy nie powinny nimi być.

Kiedy podążałam wraz z narratorem ścieżką jego życia, nieustannie zatrważała mnie świadomość, że opowiada on o DZIECIŃSTWIE i bardzo wczesnej MŁODOŚCI. Przejmujące jak wiele zła i rozczarowań było jego udziałem. Zawsze, gdy czytam o historiach dzieci wzrastających w nieudolnych wychowawczo, czy wręcz patologicznych środowiskach dorosłych, rodzi się we mnie bunt! Ale Demon ma w sobie siłę. Trywializując – nie daje sobie w kaszę dmuchać! Demon sprawnie meandruje w pogmatwanym labiryncie opresyjnej rzeczywistości. Oswaja ją. To nie jest bierny chłopak. To jest chłopak, który ma w sobie ogrom woli życia i PRZEŻYCIA.

wtorek, 12 stycznia 2021

Olive Kitteridge - Elizabeth Strout

Czy gdyby Olive Kitteridge była naszą sąsiadką, to byśmy ją polubili? Z tym jej surowym stylem bycia, czasami nawet ocierającym się o arogancję? Przemyślanym cynizmem, a nawet złośliwością, ale jak to zwykle z osobami apodyktycznymi bywa – przekonaną o nieomylności swoich poglądów i opinii? 

Czy dostrzeglibyśmy w Olive, nauczycielce matematyki, matce stłamszonego przez nią syna Christophera i żyjącego w jej cieniu męża, farmaceuty, Henrego, kobietę z osobliwym, choć nie uświadomionym przez nią samą, poczuciem humoru? Dodajmy: ponurym poczuciem humoru, ale jednak budzącym w czytelniku uśmiech. 

Wszystko zależy od tego, czy zechcielibyśmy zaakceptować w naszym otoczeniu osobę, która sama sobie przypisała rolę bystrego, nieomylnego świadka toczącej się codzienności niewielkiego miasteczka Crosby w Nowej Anglii na północy USA. I co najistotniejsze: dostrzec, że w twardej skorupie kryje się po prostu dobre serce. 

niedziela, 10 stycznia 2021

Miedziaki - Colson Whitehead

To jest książka, której czytanie boli. Bo niesprawiedliwość boli, bo nierówne traktowanie ludzi boli. Upokarzanie, odbieranie godności boli, bo po prostu ZŁO czynione drugiemu człowiekowi boli. 
Autor porusza problematykę wykluczenia i zepchnięcia na margines społeczny osoby czarnoskóre. A dokładniej – bardzo młodych czarnoskórych chłopaków, skazanych na pobyt w poprawczaku na Florydzie w latach 60. XX wieku. Powód skazania jednego z głównych bohaterów, jest co najmniej absurdalny... 

Trochę bałam się tej książki, bo spodziewałam się epatowania przemocą. A ta stosowana wobec dzieci i młodzieży, bezbronnych, z racji wieku zależnych od (nie)mądrość dorosłych, którzy z założenia powinni roztaczać nad nimi opiekuńczy parasol, wstrząsa szczególnie. Na szczęście ta eskalacja zła podana jest w sposób wysublimowany. Pozbawiony dosadnej dosłowności.

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Szczygieł - Donna Tartt

Fascynująca, choć wymagająca uwagi i skupienia lektura. Ponad 800 stron niezwykle poruszającej, magnetyzującej historii Theo, chłopca, którego życie zmienia jedna wizyta wraz z Mamą w Metropolitan Museum w Nowym Jorku i... obraz Carela Fabritiusa z wizerunkiem niewielkiego ptaszka - szczygła na uwięzi. Napisana z rozmachem, epicka rzecz. Intelektualna uczta obcowania z pięknym, literackim językiem. 

Za tę powieść autorka zdobyła w roku 2014 Nagrodę Pulitzera. Była też sfilmowana, ale zdaniem krytyków filmowych, twórcy nie udźwignęli tematu (sama ekranizacji nie widziałam). 
Podobno Donna Tartt pisała ją przez kilka lat i chyba miejscami da się odczuć zbytnie rozciągnięcie akcji. Z drugiej strony styl pisarki jest dość… zamaszysty, więc może to zabieg celowy? Nie mniej, psychologiczne sportretowanie bohaterów jest naprawdę imponujące.