Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whitehead Colson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whitehead Colson. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2021

Miedziaki - Colson Whitehead

To jest książka, której czytanie boli. Bo niesprawiedliwość boli, bo nierówne traktowanie ludzi boli. Upokarzanie, odbieranie godności boli, bo po prostu ZŁO czynione drugiemu człowiekowi boli. 
Autor porusza problematykę wykluczenia i zepchnięcia na margines społeczny osoby czarnoskóre. A dokładniej – bardzo młodych czarnoskórych chłopaków, skazanych na pobyt w poprawczaku na Florydzie w latach 60. XX wieku. Powód skazania jednego z głównych bohaterów, jest co najmniej absurdalny... 

Trochę bałam się tej książki, bo spodziewałam się epatowania przemocą. A ta stosowana wobec dzieci i młodzieży, bezbronnych, z racji wieku zależnych od (nie)mądrość dorosłych, którzy z założenia powinni roztaczać nad nimi opiekuńczy parasol, wstrząsa szczególnie. Na szczęście ta eskalacja zła podana jest w sposób wysublimowany. Pozbawiony dosadnej dosłowności.