Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjażń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjażń. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 sierpnia 2026

Moi przyjaciele – Fredrik Backman

Ta powieść ustawiła się w kolejce mojej prywatnej TOP 2026. I mam wrażenie, że to jedna z tych książek, które kategoryzuję na własny użytek jako: „Musisz przeczytać. I musi się podobać!”


Backman jest mistrzem opisywania międzyludzkich relacji – wzruszająco, ciepło i z tym swoim charakterystycznym, trochę zawadiackim poczuciem humoru. Otula czytelnika emocjami, ale nigdy nie popada w patos. I właśnie ta umiejętność mówienia o rzeczach trudnych w sposób prosty, czuły i bardzo ludzki sprawia, że jego książki tak mocno zostają w głowie.

To opowieść o świecie dorosłych i o świecie tych, którzy dopiero do niego wchodzą – nastolatków. A świat dorosłych potrafi boleśnie zawodzić. Jednocześnie Backman pokazuje, jak ogromne znaczenie może mieć dla młodego człowieka drugi człowiek. Czasem wystarczy ktoś, kto zobaczy w nim coś więcej, kto uwierzy, zanim on sam nauczy się wierzyć w siebie. „Kocham cię i wierzę w ciebie” – czy słyszeliście to jako dzieci? A może dziś mówicie to swoim dzieciom?

Książka o dorastaniu, stracie i niszczycielskiej przemocy, ale przede wszystkim o sile przyjaźni i zwykłego, dobrego człowieczeństwa. O tym, że możemy stać się dla kogoś ważniejsi, niż sami przypuszczamy. Że nasze gesty, słowa, obecność mogą komuś pomóc przetrwać najtrudniejszy moment.

A przy tym jest to także opowieść o terapeutycznej mocy sztuki. O sztuce jako przestrzeni, w której można znaleźć schronienie, nazwać emocje, przeżyć to, czego nie potrafimy wypowiedzieć, i choć na chwilę poukładać sobie świat.

Najważniejszym słowem tej książki jest jednak przyjaźń.

Towarzyszymy bohaterom w ich podróży i jednocześnie odbywamy podróż w głąb własnego życia. Do wspomnień, relacji, ludzi, którzy byli obok nas wtedy, kiedy najbardziej ich potrzebowaliśmy – i do pytania, czy my sami potrafimy być takimi ludźmi dla innych.

Absolutnie wspaniała literatura. Wzruszająca, mądra, ciepła, momentami niewygodna, ale pozostawiająca po sobie przede wszystkim dużo dobra. Backman po raz kolejny przypomina, że czasem największą siłą człowieka jest drugi człowiek.

Jeśli podobały wam się książki: Szczygieł Donny Tartt, Noc szpilek Santiago Roncagliolo i Demon Copperhead Barbary Kingsolver to zakochacie się też w Moich przyjaciołach Backmana.


niedziela, 30 lipca 2023

Marzenie panny Benson – Rachel Joyce

A może rzucić to wszystko i podążyć drogą swoich marzeń? Czyż czasami taka myśl nie dopada każdego z nas? Otóż dopadła pewnego dnia blisko 50-letnią Margery Benson, nauczycielkę zajęć praktycznych w szkole, w siermiężnych latach powojennego Londynu. Samotna, niezbyt atrakcyjna, zamknięta w swoim ciasnym świecie, ignorowana przez otoczenie, ot kobieta dla innych przezroczysta…




Marzeniem panny Benson była Nowa Kaledonia, mała wyspa na Oceanie Spokojnym pomiędzy Australią, a Nową Zelandią. Ale nie dla jej uroczych plaż, egzotycznej roślinności. Był nim… złoty chrząszcz, który ponoć (bo nikt go dotychczas nie schwytał) żyje w symbiozie z tamtejszymi orchideami. Owad, o którym w dzieciństwie opowiadał jej ojciec. Dziecięce pragnienie odnalezienia nieznanego dotychczas nauce owada, ale po trosze i tęsknota za ojcem, rozpala w niej wielką pasję do entomologii.

Margaret bardzo skrupulatnie przygotowuje się do wyprawy, między innymi poszukując towarzysza/towarzyski podróży. Nieoczekiwanie zostanie nią Enid Pretty – żywiołowa, zwariowana i stanowiąca jej totalne przeciwieństwo.

Kiedy czytałam tę książkę, na myśl przyszedł mi film „Thelma i Louise” z 1991 roku z doskonałymi rolami Geeny Davis i Susan Sarandon. Mam tu na myśli kontekst podróży dwóch kobiet, a także podobieństwo kontrastów osobowościowych głównych bohaterek.

Cudowna książka o przyjaźni, determinacji i sile marzeń. Ale niestety w pewnym momencie mam wrażenie, że fabuła „siada”. Tak jakby autorka nie mogła się zdecydować, czy podążyć drogą uroczej ironii, subtelnego poczucia humoru, czy rzucić bohaterki w otchłań dramatów? Jednakże nie sposób nie kibicować dwóm paniom. Jest w nich jakieś ciepło, prostota, autentyczność, poczciwość, które po prostu przyciągają.

Powieść zdecydowanie warta uwagi. Wzbudza emocje, a to w literaturze cenię. Szczególnie początek czyta się wyśmienicie.



Zapisane cytaty:

Gdyby mi został tylko jeden dzień – zrezygnowałabym z marzeń. Chciałabym tylko trzymać za rękę jakąś ludzką istotę.”

„Można jechać na drugą stronę świata, ale ostatecznie to niczego nie zmienia: wszelka druzgocąca zgryzota, którą w sobie nosisz, pojedzie tam także.”

wtorek, 4 kwietnia 2023

Cudowne lata – Valerie Perrin

W tej historii można się zakochać, ale trzeba dać jej szansę. Trzeba dać sobie czas, aby poznać bohaterów, wczuć się w klimat lat przywołanych na kartach powieści (osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte XX wieku) i postarać się emocjami wrócić do swojego cudownego czasu – własnego dorastania. Przyjaźni, pasji, przemyśleń, marzeń, ale też niepokojów i traum. Nawet jeśli, tak jak w przypadku bohaterów tej książki, nie będą to wspomnienia łatwe.


Autorka jest mistrzynią emocjonalnego, ale nie ckliwego tworzenia literackiej fikcji.

Jest taki moment w tej książce, dopiero w dwóch trzecich całego woluminu, gdy po prostu odpada się emocjonalnie. Na nowo składa się w myślach wszystko, co do tej chwili się przeczytało. Gdy nagle chce się rozpocząć lekturę od początku, by dostrzec więcej. I zrozumieć, co spowodowało, że trójka nierozłącznych przyjaciół z czasów nastoletnich – Adrien Bobin, Étienne Beaulieu i Nina Beau – jako dorośli ludzie nie mają ze sobą kontaktu? Kim jest jedna z narratorek, z relacji której poznajemy losy przyjaźni nierozłącznej Trójki?

Cudowna historia. Bogata w treść, z ciekawymi, niebanalnymi osobowościami. Inspirująca i wzbudzająca własne wspomnienia. Absolutnie nie zawiodłam się na drugiej książce Valerie Perrin. Stała mi się bliska, tak jak bliska będzie mi na zawsze powieść „Życie Violette”.


Zapisane cytaty:

„Dojrzewanie jest brutalne: gwałtowne zmiany, konieczność zaakceptowania ich.”

„Dzieło sztuki potrafi oderwać od najgorszej rzeczywistości.”

„Skóra bez dotyku umiera. W ciele, na które nikt nie patrzy zawsze panuje zima.”

„Morze to niebo, które usiadło na ziemi.”

„Czasem myśli się, że NIE, a potem okazuje się, że TAK.”

„Cierpienie niszczy wszystko, nawet plany na przyszłość.”

„Życie to samotność, a jeśli przypadkiem trafi się na bratnia duszę, trzeba to traktować jak prezent od losu.”

„Prawdziwe słońce świeci tam, gdzie są nasi bliscy.”

„W duszach matek, dzieci pozostają na zawsze dziećmi.”

„Stajemy się tacy, jakimi czynią nas inni, stajemy się tacy, jakimi zgadzamy się być.”

środa, 15 marca 2023

Nierozłączne – Simone de Beauvoir

Niepublikowana wcześniej powieść autorki „Drugiej płci”, wydana przez jej „duchową” adoptowaną córkę Sylvie Le Bon. Opowiada o wyjątkowej przyjaźni łączącej dwie młode kobiety, które poznały się jako dziewięciolatki: Sylvie i Andrée. Książka to bardzo osobisty powrót autorki do przyjaźni, jaka połączyła w rzeczywistości ją samą i jej przedwcześnie zmarłą przyjaciółkę Elisabeth Lacoin, zwaną Zazą.


Przepięknie wydana, niewielkich rozmiarów książka, kameralna, wzbogacona o fotografie i kopie listów, jakie przez lata dziewczęta między sobą wymieniały.

Simone de Beauvoir to francuska pisarka i publicystka, utożsamiana z ruchem feministycznym XX wieku w Europie. Życiowa partnerka Jean-Paul Sartre’a. Niezależna, bezkompromisowa. Autorka ważnego dla współczesnego feminizmu, choć kontrowersyjnego w niektórych fragmentach, traktatu „Druga płeć”. Mam wrażenie, że w „Nierozłącznych” odsłania skrywaną emocjonalność.

Podczas lektury towarzyszyła mi aura jakiegoś niedopowiedzenia... Była w tym ulotność i delikatność. De Beauvoir napisała tę mini-powieść w 1954 roku, dwadzieścia pięć lat po nagłej śmierci swojej najbliższej przyjaciółki. Za swojego życia nie opublikowała jej i wydaje się mi, że czuć w tym tekście, iż był tworzony z wewnętrznej, osobistej potrzeby zapisu własnych emocji. Musiał być to dla Simone de Beauvoir ważny i duchowo silny związek, skoro tyle lat po śmierci przyjaciółki napisała tak głęboko osobisty tekst.

Wprowadzeniem opatrzyła książkę Margaret Atwood i jest on sam w sobie bardzo wartościową lekturą.