poniedziałek, 29 grudnia 2025

Księżna Mediolanu – Renata Czarnecka

Powieść przybliża losy Izabeli Aragońskiej – matki polskiej królowej Bony, która jako roczne niemowlę została zaręczona z księciem Gianem Galeazzem Sforzą. Pfff… co za absurdalne i bezwzględne realia czasów, w których nade wszystko liczyły się władza i polityczne wpływy.


Autorka plastycznie oddaje przede wszystkim obyczajowe realia epoki oraz pełne intryg życie włoskich dworów. Przed lekturą warto jednak wiedzieć, że jest to przede wszystkim powieść obyczajowa (uwaga dla fanów powieści stricte historycznych), osadzona w realiach historycznych. Niemniej czyta się ją naprawdę bardzo dobrze.

Książka wciąga i pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy władzy oraz rolę kobiet w świecie polityki. Z pewnością sięgnę po kolejne części, ponieważ postać samej królowej Bony od zawsze mnie fascynuje – jako kobieta silna, niezależna i ambitna, a jednocześnie wciąż inspirująca. Część poświęcona jej matce rzuca natomiast światło na to, w jakich warunkach wzrastała Bona, i pozwala dotrzeć do źródeł jej siły.

Kamienica pszczół – Natasza Socha

Stara, odrestaurowana kamienica Alicji staje się przestrzenią dla nowego życia sześciu kobiet. Każda z nich przed czymś uciekła – przed bólem, rozczarowaniem lub trudną przeszłością – z nadzieją, że właśnie tutaj odnajdzie spokój i poczucie bezpieczeństwa. Pragnąc stabilizacji, lokatorki nie tylko próbują ułożyć sobie codzienność na nowo, ale również poszukują samych siebie.


Alicja, właścicielka kamienicy, z pozoru jawi się jako osoba ciepła, opiekuńcza i pełna zrozumienia. Stopniowo jednak odsłania inne oblicze – niczym zachłanna królowa ula (nie bez powodu w powieści pojawia się metafora pszczelej hierarchii), dąży do sprawowania pełnej kontroli nad swoimi lokatorkami. Jej pomoc zaczyna przekraczać granice, zamieniając się w ingerencję w cudze życie i decyzje.

Powieść skłania do ważnej refleksji: gdzie przebiega granica między wsparciem a manipulacją? Jak pomagać innym, nie odbierając im prawa do samodzielnych wyborów? W niesieniu pomocy ważne jest okazywanie szacunku dla wolności drugiego człowieka.

Audiobook w interpretacji Pauliny Holtz, jak zwykle w punkt.

czwartek, 27 listopada 2025

Stowarzyszenie miłośników zagadek – Samuel Burr

„Idąc razem, dojdzie się dalej.”

Ciepła, kojąca opowieść o potrzebie przynależności, akceptacji i o sile wspólnoty. To także historia o tym, jak pasja, w tym przypadku zamiłowanie do zagadek, szyfrów i łamigłówek, potrafi łączyć ludzi, tworząc między nimi więzi silniejsze niż niejedna rodzina.


Członkowie tytułowego stowarzyszenia nie tylko układają krzyżówki, rebusy, quizy, budują labirynty. Dla nich to coś więcej niż hobby, to sposób na życie, język, którym komunikują się ze światem i ze sobą nawzajem. Ta wyjątkowa grupa mistrzów zagadek i kodów wspiera się każdego dnia, tworząc małą, bardzo nieoczywistą rodzinę.

Największą tajemnicą pozostaje jednak najmłodszy członek stowarzyszenia – Clay, podrzucony jako niemowlę na schodach posiadłości. Jego pojawienie się rozbudziło w dorosłych przede wszystkim troskę i odpowiedzialność. Ta improwizowana rodzina wzięła go pod swoje skrzydła, otaczając miłością i ucząc świata przez pryzmat łamigłówek.

Przed śmiercią założycielka stowarzyszenia, Pippa Allsbrook, pozostawiła Clayowi serię misternie zaplanowanych zagadek. Wyruszając ich śladem, chłopak krok po kroku zbliża się do odkrycia prawdy o swoim pochodzeniu.

Poruszająca, pełna uroku książka o rodzinie, którą można stworzyć z zupełnie obcych sobie ludzi – jeśli połączy ich pasja, czy wspólne wartości.

Idealna dla tych, którzy lubią ciepłe, mądre historie z odrobiną tajemnicy. Polecam.

środa, 26 listopada 2025

Lista podejrzanych spraw – Jennie Godfrey

Przyjaciółki Miv i Sharon postanawiają odkryć, kim jest Rozpruwacz z Yorkshire — seryjny morderca, który pod koniec lat 70. terroryzował mieszkańców tego brytyjskiego hrabstwa. Autentyczne wydarzenia stają się dla autorki pretekstem do poruszenia wielu trudnych tematów świata dorosłych, często niezrozumiałych dla dwóch dorastających bohaterek, które wyczuwają jednak, że za nimi kryją się bolesne, nierzadko traumatyczne historie. To także wgląd w życie małej, robotniczej społeczności angielskiej prowincji pogrążonej w kryzysie gospodarczym, u progu rządów Margaret Thatcher.


Nastolatki sporządzają listę nierozwiązanych, podejrzanych spraw i osób, które zachowują się w ich oczach niepokojąco. Podążając ich tropem, czytelnik stopniowo odkrywa mroczne sekrety skrywane przez dorosłych.

Nie nazwałabym tej powieści kryminałem — zdecydowanie bliżej jej do literatury psychologicznej. Śledztwo prowadzone przez dwie młodziutkie dziewczyny staje się sposobem na ukazanie złożonych problemów dorosłości, z którymi bohaterowie nie zawsze potrafią sobie poradzić. Dziecięca perspektywa nadaje opowieści wyjątkową świeżość i pozwala inaczej spojrzeć na relacje rodzinne i międzyludzkie.

To historia o dojrzewaniu w cieniu społecznych bolączek: przemocy, rasizmu, politycznych i gospodarczych przemian związanych z początkiem ery Thatcher, a także rodzinnych dramatów, w tym choroby psychicznej. Miejscami przejmująca, miejscami nieco rozwlekła, ale z pewnością warta uwagi.

Jakub Jarno – Kontury

Po fascynującym debiucie (?) Jakuba Jarno (?), czyli „Światłoczułości”, spodziewałam się kolejnej, dobrze poprowadzonej i angażującej fabuły. Tymczasem w przypadku „Konturów” mam problem nawet z jednoznacznym określeniem, o czym właściwie jest ta książka. Niby dotyka tematu samotności, odrzucenia, powojennej traumy, losów dzieci porzuconych i sierot wojennych, ale zabrakło mi tu wiarygodności i autentyczności, które pozwoliłyby rzeczywiście wejść w ten świat. Historia nie wywołała we mnie żadnych emocji, nie zostawiła śladu.


Niestety, z żadną z postaci, w tym z główną bohaterką, nie byłam w stanie nawiązać bliższej, duchowej relacji. Właściwie nie potrafię powiedzieć, kim ona tak naprawdę jest i z jakiego powodu dzieli się swoją historią. Podobnie niejasna pozostaje dla mnie rola dziennikarki przeprowadzającej z Wandą Jeżewską wywiad, jej obecność w narracji wydaje się bardziej zabiegiem technicznym niż czymś, co wnosi dodatkowy sens.

Tytuł okazuje się niestety zbyt trafny: Kontury: kontury fabuły, kontury relacji, kontury emocji. Obrys jest, ale wnętrze pozostaje puste, pozbawione treści, której tak bardzo oczekiwałam.

Szkoda. Mimo wszystko czekam na kolejną powieść autora, bo „Światłoczułość” była wspaniała i wiem, że Jakub Jarno potrafi opowiadać w sposób wyjątkowy. Liczę, że kolejna książka znów to udowodni.



Cytaty:

"Niczego nie można być pewnym, gdy się o pamięć ludzką rozchodzi."
"Zdarzenia są konturami, a pamięć tym, co je wypełnia."
"Śmierć każdemu jest dana, starość wybranym."

niedziela, 28 września 2025

Trwaj przy mnie – Elizabeth Strout

Elizabeth Strout potrafi z najprostszych ludzkich historii wydobywać uniwersalne prawdy o samotności, winie, nadziei i złożoności relacji międzyludzkich. Powieść kameralna, cicha w tonie, a jednocześnie pełna wewnętrznego napięcia – emocje wrą tu pod powierzchnią, schowane pod warstwą codzienności, konwenansów i milczenia.


Akcja książki rozpoczyna się jesienią 1959 roku w niewielkiej, prowincjonalnej miejscowości West Annett, w stanie Maine. Głównym bohaterem jest Tyler Caskey – ewangelicki pastor, owdowiały ojciec dwóch małych córek. Spokój jego uporządkowanego życia zostaje zakłócony, gdy nauczycielki z przedszkola zwracają uwagę na niepokojące zachowanie jego starszej córki.

Strout z wrażliwością portretuje swoich bohaterów. Ich psychologiczne rysy są delikatne, ale precyzyjnie nakreślone – każdy z nich nosi w sobie bagaż doświadczeń i prób godzenia się z losem. Nie ma tu dramatycznych zwrotów akcji ani łatwych rozwiązań. Autorka operuje sennym, powściągliwym stylem, który wymaga od czytelnika uważności, ale w zamian oferuje satysfakcję z obcowania z literaturą głęboką i subtelną.

Strout nie mówi wszystkiego wprost, zostawia przestrzeń, aby czytelnik sam dopowiedział sobie motywy i intencje postaci, wszedł w ich wewnętrzny świat. To literatura, która zaprasza do refleksji – nad tym, jak łatwo oceniamy innych, nie znając całej prawdy, i jak trudno jest być sobą w społeczeństwie, które oczekuje określonych ról i zachowań.

To także portret małej społeczności – miejsca, gdzie każdy zna każdego, ale znajomość często jest powierzchowna i podszyta domysłami. Strout ukazuje blaski i cienie takiego życia: poczucie wspólnoty, ale też presję, obłudę i trudność w przełamywaniu schematów.

Dla tych, którzy znają styl autorki – jej powściągliwe narracje, psychologiczną precyzję i czułość wobec zwykłych ludzi – będzie to kolejna ważna lektura. To proza, którą się smakuje powoli, uważnie, z empatią.

Elizabeth Strout słucha, obserwuje i rozumie.

Ja czuję się doskonale w jej pisarstwie...

Wyborny trup – Agustina Bazterrica

Po raz pierwszy na moim bookstagramie używam hasztagu #niepolecamksiążki – i robię to z pełnym przekonaniem. Powieść wzbudziła we mnie przede wszystkim odrazę i głęboki sprzeciw. Oto świat, w którym zalegalizowano kanibalizm, a ludzie są hodowani niczym zwierzęta – na mięso. I nie mówimy tu o metaforze – to literalna, chłodna rzeczywistość tej dystopii.


Zdaję sobie sprawę, że autorka celowo skonstruowała tę historię jako przerysowanie i prowokację, to jednak dla mnie ta wizja była zbyt graniczna, zbyt brutalna, zbyt odczłowieczająca.

Dystopia w najczarniejszym wydaniu: kompletny upadek moralności, etyki, człowieczeństwa. System, w którym nie ma już miejsca na współczucie, empatię, pytania o dobro i zło. Pozostaje tylko przemoc, konsumpcja i znormalizowany horror. Dla niektórych może to być wstrząsający komentarz społeczny, może ostrzeżenie przed dehumanizacją, ale dla mnie to było po prostu za dużo. Ten rodzaj literatury zdecydowanie nie jest tym, po co sięgam ani tym, co emocjonalnie jestem w stanie unieść.

Czuję ogromną ulgę, że to tylko fikcja literacka. I mam głęboką nadzieję, że tak ekstremalne wizje, nawet jeśli niosą jakieś przesłanie, na zawsze pozostaną wyłącznie w sferze horrorów i dystopijnych eksperymentów literackich.

Książka znajdzie na pewno swoich odbiorców, szczególnie wśród miłośników dark fiction, literatury ekstremalnie przekraczającej dopuszczalne granice. Ale to nie jest książka dla każdego. I na pewno nie dla mnie.