Przejmujący portret rodziny naznaczonej trudnymi doświadczeniami i skomplikowanymi relacjami. Rodzina Toimich jest bardzo liczna: rodzice, dwanaścioro żyjących dzieci i dwoje zmarłych, których nieobecność również odgrywa istotną rolę w tej historii. Niezwykła mozajka charakterów. Każdy wnosi do tej opowieści coś własnego, a wzajemne relacje bohaterów są pełne sprzeczności.
Mimo całego ciężaru, jaki ta rodzina niesie, nie rozpada się. W ich historii jest wiele bólu, zaniedbań i błędów. Mroku i zachowań skrajnie patologicznych. A jednak pomiędzy tym wszystkim wciąż istnieją więź, oddanie i gotowość do wspierania się. To chyba najbardziej zaskakujący element tej powieści – to, co powinno ostatecznie rozdzielić bohaterów, nieustannie ich do siebie przyciąga.
To książka, po której trudno od razu zebrać myśli. Nie daje prostych odpowiedzi ani jednoznacznych ocen bohaterów. Zostawia raczej z refleksją nad tym, jak skomplikowane potrafią być rodzinne więzi i jak wielką siłę mogą mieć nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko już dawno powinno się rozpaść.
„Testament” nie idealizuje rodziny jako takiej, a jednocześnie pokazuje, jak wiele może ona przetrwać.
Powieść gęsta od skrajnych emocji i momentami wymagająca w lekturze. Bardzo dobra warsztatowo. Ta historia, opowiedziana w bardziej melodramatyczny sposób, mogłaby łatwo zamienić się w łzawy dramat rodzinny. Nina Wähä wybiera jednak powściągliwość. Nie epatuje cierpieniem ani nie próbuje wymusić emocji na czytelniku. Dzięki temu wszystko wybrzmiewa mocniej, a bohaterowie pozostają przede wszystkim ludźmi – pełnymi sprzeczności, a nie jedynie nośnikami rodzinnych traum.
Czy polecam?
To książka dla cierpliwego czytelnika, wymaga uważności. Propozycja dla osób lubiących powieści, które bardziej skłaniają do refleksji niż dostarczają szybkiej akcji.
Cytaty:
"Czas płynie wszędzie, nie tylko tam, gdzie człowiek akurat przebywa."
"Czy na tym świecie istneje miejsce dla kogokolwiek?"
"[...] prawdziwych przyjaciól poznaje się po tym, że mozna w ich towarzystwie pomilczeć."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz